Reklama

Całodniowy wypad na Gzel - Rybnik.

12/04/2015 17:07
Wczoraj postanowiliśmy wybrać się na całodniowe wędkowanie na Gzel. Wyruszyliśmy dosyć wcześnie bo o 5 rano więc o 5:20 około byliśmy nad wodą. Było stanowczo za zimno jak na kwiecień ale stanowiska były wolne. Rozłożyliśmy sprzęt i zaczęliśmy wędkować około godziny 6:00 przy wschodzie Słońca. Bardzo dużym  zaskoczeniem było przygotowanie stanowisk do sezonu ponieważ były zarośnięte tak że najpierw musiałem przez około 20 minut wyrywać roślinność bo w innym przypadku ryby bym nie wyciągnął.

Ja jako podstawę zanętową stosowałem pellet 2mm halibut + 4mm total scopex i 6mm skorupiak - na hak kulka proteinowa a później zmieniłem na klasycznego robaka. Amadeusz stwierdził, że albo grubo albo wcale więc przerzucił się całkowicie na kulki gdzie co jakiś czas donęcał 16mm kulkami krewetkowymi w okolice 15-20 metra. 

W związku z całkowitym brakiem brań przez cały ranek wpadliśmy na pomysł aby o godzinie 10 zaraz za trzcinami wstawić do wody kamerkę i zobaczyć co ciekawego dzieje się w wodzie. Dodatkowo trochę podnęciliśmy sypka zanętą. Po godzinie wyciągnęliśmy kamerkę i byliśmy w wielkim szoku ile narybku się już ruszyło. 

Reklama

Zasmucającym faktem było to, że cały dzień były 3 brania (na 4 wędkach) a próbowaliśmy dosłownie na wszystko i blisko i daleko.. Woda zimna, wręcz lodowata. Dodatkowo sekcja Nowiny zrobiła sobie dzień pracy na rzecz koła (nigdzie na łowisku nie było o tym informacji!). Wkopali kilka opon przy stanowiskach, wymienili kosz na śmieci przy parkingu od ul. Żaglowej, malowali sobie swoją "budę" która nie wiem po co tam stoi i ścieli kilka krzaków. Stanowiska jak nie ruszone tak nie ruszone - weźmy na przykład stanowiska na zbiorniku Pniowiec - czysto, ładnie zadbane, bez roślinności i nic nie zarasta. Mam nadzieję, że na stanowiska też przyjdzie czas. Pomijając fakt głośnego i wulgarnego zachowania. Niestety tak to już jest, że ciężko wypocząć w wolny dzień nad wodą.. 

Skończyliśmy wędkować około godziny 18:15 wracając do domu z czystymi rękami nawet delikatnie nie splamionymi zapachem najmniejszej ryby. Niestety tak to już jest, raz się uda a raz nie. 

Reklama
W załącznikach wrzucam zdjęcie z kamerki podwodnej oraz kilka zdjęć z wypadu. 




Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama