Reklama

Chemia a wędkarstwo

11/02/2015 08:32

Jak koledzy sądzą czy chemia w wędkarstwie ma wpływ na środowisko.

Bo moje stanowisko jest takie że za dużo jest tego świństwa chemicznego napakowanego w karpiarstwie, mimo to że producenci mówią, że może pan skosztować i się pan nie otruje to i tak to jest chemia. Wiem że w naszych produktach jest też lecz to nie znaczy byśmy jeszcze więcej jej dokładali tym bardziej że jest to środowisko naturalne. Wody naszych jezior stawów są w stanie opłakanym. Wody w kolorze mydła a nie jak kiedyś mogłeś widzieć dno. Na ten dam przykład woda znana Poznaniakom stawy na Debinie łowisko specjalne. Kiedyś wspaniała lustrzana woda a dziś trypel, karp zapanował i karpiarze jeden na drugim z kilogramami protein chemicznie komponowanych. Gdzie sie podziali ci karpiarze co poławiali na przynęty naturalne. Teraz karpiarz jak nie wyruszy na zasiadkę bez protein to nic nie złapie, a na naturalne nie umie łapać mało tego nie wie gdzie tego szukać, pozyskać bo po co idzie i kupuje te świństwa i on poczuwa się za rasowego wędkarza.

Reklama

Na tym zdjęciu na blacie stoiska są szklaneczki z proteiną jest to pokaz jak się rozpuszcza, kolory, zapachy i co tylko. Jakość zdjęcia jest kiepska co prawda, ale coś tam widać ci co byli na targach to widzieli. Moja krytyka wynika z tego że nie wędkuje na stuczne świństwa tylko na naturalnych ziarnach. Krytykę karpiarzy mam gdzieś niech nauczą się dbać o środowisko. Wspaniałe jest to że jest teraz przepis na zawody ile stosować zanęty ,a nie tony.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama