Reklama

Duch Antoniego

24/05/2016 21:29
Zawody muchowe o Puchar im. Antoniego Tondery są bez wątpienia najważniejszą imprezą wędkarską w Okręgu PZW Kraków. Składa się na to kilka powodów, z których najważniejszymi są, ze patron Antoni Tondera był wybitnym muszkarzem, zawody organizuje Koło PZW Myślenice, które zrzesza samych tuzów muszkarstwa i zawody te odbywają się na rzece Rabie, która jest największą wodą górską w Okręgu PZW Kraków. Z powodu renomy na XI już zawody przybyli miejscowi, którzy w muszkarstwie chcą jeszcze coś powiedzieć i pozaokręgowi, którzy chwalą sobie Rabę i towarzystwo katedry muszkarstwa z Myślenic.Łącznie w protokole sędziowskim odnotowano 13 trzyosobowych drużyn, czyli 39 muszkarzy, którzy w dwuosobowych zespołach sprawdzali zasobność rzeki w wylosowanych podsektorach na odcinku od mostu w Dobczycach do mostu w Gdowie. Wywodzący się z Koła PZW Myślenice patron zawodów Antoni Tondera uczył się muszkarstwa na Rabie i tak mu ta woda sprzyjała, że zdążył być 4-krotnie indywidualnym mistrzem Polski w latach 1986, 1990, 1993 i 2001, jednokrotnym mistrzem Europy w 2003 r., jednokrotnym wicemistrzem Europy w 2004 r. i jednokrotnym wicemistrzem świata w 1996 r. XI już zawody muchowe o Puchar im. Antoniego Tondery odbyły się dnia 22 maja 2016 r. i przeszły do historii. Zawodnicy rywalizowali w dwóch turach trwających po 2,5 godziny.  Pogoda była wyśmienita, chociaż bardziej dla plażowiczów niż muszkarzy. Nie miało to znaczenia dla organizatorów, którzy w licznym zespole zadbali o każdy szczegół i zadowolenie wędkarzy oraz znakomicie wywiązali się z przyjętych na siebie zadań. Nad całością czuwał skrupulatny jak komputer, a gdy trzeba było się pokazać, celebrował jak kardynał, Prezes Koła PZW Myślenice kol. Stanisław Szlachetka.Wspomagał go, podnosząc range imprezy - Wiceprezes ds. Sportu Zarządu Okręgu PZW Kraków sędzia wędkarski Robert Więcław. Ryby dopisały i momentami chętnie współpracowały z muszkarzami.Złowili niemal wszyscy, ale ze względu na wymiar ochronny, nie wszystkim złowione pstrągi liczyły się do wyniku. W takich okolicznościach cieszyła jedynie przyjemność łowienia w doborowym towarzystwie. Zwycięzcą zawodów został kol. Rafał Pękała z drużyny "Banda Łysego".Kolejne miejsca na podium zajęli koledzy Piotr Gawlicki i Andrzej Zasadzki  z Koła PZW Kleparz w Krakowie. Wszyscy złowili po 5 pstrągów i dlatego długość złowionych ryb decydowała o kolejności zajętych miejsc.Wszystkie złowione ryby w dobrej kondycji wróciły do Raby, ponieważ w myśl stosownej uchwały Zarządu Głównego, tak postępuje się na każdych zawodach w Polskim Związku Wędkarskim.Bardzo udana impreza zakończyła się późnym popołudniem na ogłoszeniu wyników, wręczeniu pucharów i upominków oraz wykonaniu wielu pamiątkowych zdjęć. Koło Garnizonowe startowało, walczyło cały dzień, ale koalicja była silniejsza. Rozjechaliśmy się z nadzieją na obecność i wygraną w kolejnej edycji, bowiem silny duch Antoniego muszkarza jest wśród nas.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama