Właśnie wpadł mi w ręce artykuł z NIE z datą jutrzejszą pod powyższym tytułem. Niezwykle interesująca rzecz. Zaczyna się, cytuję: Nadeszła wiosna. z ziemi wyłażą meszki, w bajorach lęgną się komary, budzą się żmije zygzakowate, szerszenie i ekolodzy. Cały artykuł jest w podobnym tonie. Z grubsza o Rozpudzie. Kończy się, cytuję: Zanim więc wyłączymy w domu prąd, by delektować się ciemnością, po czym zaczniemy podlewać na balkonie chwasty ekowodą kupiona na ekostraganie i przyniesioną w ekotorbie, uprzytomnijmy sobie, że ekologia to biznes. Ekolog zaś jest to taki gatunek, który po blokadzie budowy czegoś tam wsiada do samochodu, odpala i udaje sie do mieszkania w bloku, który jest grobem ośmiu rodzajów badyli i z piętnastu rozmaitych robali. tam włącza komputer na prąd z elektrowni opalanej węglem, żeby wysłać kolesiom maila, jak dzielnie walczył o nieskażoną przyrodę" Koniec cytatów. 15.04.2009
Komentarze