Nie jednokrotnie się zastanawiam, o co chodzi tym wszystkim, którzy są tak przeciwni budowaniu stopni wodnych na rzekach! Przecież tu chodzi nie tylko o budowanie elektrowni. Chodzi mi o spojrzenie z tej drugiej strony! Otóż po za tym, że jestem wędkarzem, jestem także marynarzem. Niestety w poszukiwaniu swojej jakże wymarzonej pracy musze wyjeżdżać na belgijski statek!
Pływamy głównie po Niemczech. Tam rzeki są nie tylko uregulowane, są też pełne ryb!!!
Jak to możliwe, że nikt nie narzeka na brak ryb i to pięknych okazów, a przecież wciąż niezliczone ilości statków mielą wodę! To tylko Nasz Polski naród widzi w tym jakieś złe własności! Jeden statek zabiera powiedzmy równowartość kilkudziesięciu ciężarówek, spalając przy tym niewiele więcej paliwa niż jedna ciężarówka. Obok pozostają pyły z opon i wiele innych zanieczyszczeń! A co szkodzi rybkom, że powstaje nowy stopień wodny ( śluza i elektrownia)?! I tak obok zawsze jest przepławka dla ryb wędrownych.
Ludzie idźmy do przodu. Czasy komunizmu dawno się już skończyły! Mniej ciężarówek- mniejsze korki na drogach. Mniejsze korki- mniej dymu i pyłu z dróg! Mniej zanieczyszczonych wód z dróg trafi do rzek i nie będzie truć rybek! Przejrzyjcie na oczy, regulacja rzek to nie grzech , patrzcie na Europę Zachodnią. Weźmy dla przykładu Men! Pięknie położona rzeczka wśród górskiego pasma, gdzie gdyby nie stopnie wodne byłaby zwykłym strumyczkiem, a tak stanowi połączenie Renu z Dunajem! Bardzo ważny szlak dla żeglugi śródlądowej, a przy tym gromadzi piękne widoki i mnóstwo chronionych gatunków, które w większość zamieszkują odcinki parków narodowych umiejscowionych nad wodą. „Tam” ludzie są przyzwyczajeni do korzystania z każdego rodzaju transportu i nikomu nic nie przeszkadza! Pozdrawiam z marynarskim Ahoj!
Przemysław Pilas
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze