Czerwiec, pora występowania tych ciekawych owadów. Według Wikipedii:

„Świetlik świętojański (Lampyris noctiluca) - jeden z trzech gatunków świetlika występujących na terenie Polski, szczególnie skraje lasów obficie porośnięte krzewami, zbiorowiska wysokich bylin, pobrzeża żywopłotów i parki. Osobniki obu płci bardzo różnią się wyglądem. Samiec ma ok. 1 cm długości i jest uskrzydlony, podczas gdy przypominająca larwę samica osiąga długość 1,5-2 cm i nie jest uskrzydlona. Obie płcie mają na spodzie odwłoka narządy świetlne.
Dorosłe osobniki żyją krótko i nie pobierają żadnego pokarmu. Świetliki nocami od czerwca do lipca latają poszukując samic, które siedząc na roślinach przywabiają świeceniem potencjalnych partnerów. Zapłodnione samice składają jaja do ziemi.”
Tyle wiadomości encyklopedycznych, w rzeczywistości świetlika w ciągu dnia nie zauważymy- mały, niepozorny. Nawet można by rzec- nieurodziwy brzydal. Ale czy wyobrażamy sobie czerwcowe nocki bez tego owada? Ileż to razy idąc na łowisko o godzinie wczesno porannej widzimy tego typu „sygnalizatory” porozmieszczane w trawie bądź też niewysokich krzewach- przy odpowiedniej konfiguracji, parka w odległości od siebie w poziomie 15-20 czyż nie sprawia wrażenia, że obserwuje nas drapieżnik? Warto obejrzeć tego popularnego w czerwcu owada o którym tak niewiele wiemy...
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze