Zawsze jak jeździłem z na liny to podstawą jedzeniek którym nęciłem liny przez kilka dni była surowa pszenica i kukurydza. Podstawową zanętą podaną popdczas połowu była pszenica gotowana wymieszana z uniwersalną zanętą wędkarską. Przynętę podawałem z dna. Podstawowym moim stwierdzeniem na rybach brzmiało : gdy się przynęta zachaczy lub utkwi po wyżucie w mercie to lin tak czy prędzej czy później zaopiekuje sie przynętom!
Lin jest bardzo ostrożny. Trudno go łowić z marszu. Trudno go złowić w miejscu, gdzie wzdłuż brzegu panuje minimalny ruch wedkarzy. Stanowisko na lina przede wszystkim musi być wybrane, gdzie nikt nie chodzi. Najłatwiej łowić go w towarzystwie karasi.
Komentarze