Dnia 26.03.2011r. o godzinie 10:00 został rozpoczęty sezon wędkarski. Jako łowisko wybraliśmy wyrobisko porzwirowe w Grabinach(okręg Rzeszów).Nastawialiśmy się na karpia więc kulki proteinowe zrobiliśmy trzy tygodnie wcześniej a nęciliśmy przez tydzień. Po dotarciu na łowisko i rozłożeniu wędek,stojaków,namiotu , rozpoczęło się wędkowanie. Jako zestaw wybraliśmy przypon D-rig a kulki własnej roboty o smaku ochotka-ryba. Po wywiezieniu zestawów niezwłocznie przystąpiliśmy do spożywania napojów ..... i rozpalenia grilla. Do godziny około 23 nic nie brało ani nie pykło, albo byliśmy tak zajęci spożywaniem napojów że nawet nie zauważyliśmy :) Ale przed godziną 00 zaczęło się, na jednej z wędek kolegi wywijało żyłkę ze szpuli- zacięcie i jest.... Hol ryby do brzegu był bardzo spokojny,pewnie jakiś malutki karp,Po doholowaniu ryby bliżej brzegu okazało się że ryba nie jest taka mała i taka spokojna jak się wydawało. Walka była długa i męcząca, ale udało się. Karp królewski- 9.7kg. Po jakieś godzinie znów odjazd na mojej wędce ,lecz był spóźniony, bo jak wiadomo napoje robią swoje:) I tak po tym braniu była cisza aż do końca, chyba że tak mocno my spali że nie słyszeliśmy sygnalizatorów. Obudziliśmy sie około 8:00 z wyschniętymi buziami. Wypiliśmy kawę ,zapalili papierosa i zaczęliśmy sie zwijać do domu, lecz bardzo długo nam to zajęło.:) I tak nasz pierwszy wypad zakończył się karpiem,wrażeniami,relaksem i dobra zabawa........
Komentarze