Reklama

Grążele i karpie

24/02/2011 10:48
Grążele często nazywane tez lilie wodne często zarastające płytkie zbiorniki tuż przy brzegach gdzie dno jest muliste lub piaskowe.Grązel ma silnie rozgałęzione liscie które z regóły pływaja po powierzchni wody .przewaznie rosną w zbiornikach stojacych lub lekko płynących.Rosna w wodach bogatych w składniki organiczne –gnijace liscie z drzew, rozkładajace się łodygi trzcin itp.Najczesciej występuja w miejscach osłoniętych od wiatru bardzo nie lubią wysokiej fali.Porastając brzegi akwenu daja troche cienia a pod ich szerokimi liscmi tetni wodne życie.

Miejsca pośród zarośnietych grążeli rzadko odwiedzane przez wędkarzy ponieważ niema jak tutaj zarzucic zestawu no i jest bardzo płytko czasami głębokośc dochodzi do 70 cm a czasami jeszcze mniej.Ale to własnie tutaj znajduje się ostoja ryb karpiowatych no i drapieżników znajdujących tutaj schronienie jak również doskonałe skrytki do póżniejszego ataku.Miejsce szczególnie atrakcyjne póżną wiosna gdy rozwinięte liście kładą się już na wodzie a woda własnie wtym miejscu nagrzewa się najszybciej zas w pozniejszym terminie daje rybom troche chłodu.Kiedyś przebywając blisko takiego własnie miejsca zaciekawiły mnie ciągle ruszające się liście tychże grążeli mysle co to może być.

Zrywając liscia zobaczyłem pod lisciem mnóstwo małych przyczepionych ślimakow i drobnych wodnych żyjątek –to po prostu ryby zbierały te stworzenia spod lisci.Patrząc tak na ruszające się liscie w pewnym momencie oczom moim ukazał się grzbiet karpia to on tez przyszedł widocznie na wyżerkę.Pomyslałem skoro są ryby to trzeba im cos zapodac no i wymysliłem skórke od chleba.Bedąc w domu przygotowałem skorki jak i kawałki bułki bo mogą mieć różny apetyt pomyślałem.Wieczorem byłem już znowu nad wodą zakładając skorke na haczyk bez żadnego obciążenia posłałem zrobiony tak zestaw w kierunku lisci,zestaw spadł na lisc grążela lekko podciągając za żyłke skórka spadła do wody –pieknie to się wszystko ułożyło tak jakby to miało tak być.

No i teraz czekanie wezmie czy tez nie,po chwili koło mojej przynęty liscie zaczeły się lekko podnosic i w pewnym momencie spod liści wynuza się Duzy karpiowy pysk zasysa skorke no i się zaczyna ryba daje nura w jeszcze gęstsze miejsce gdzie się zatrzymuje,ale po chwili tnie żyłka liście a karp ucieka w stronę brzegu ma może około 8 kg no ale co dalej wkładam podbierak do wody w pobliżu było takie małe oczko gdzie weszła tylko siatka wielkiego podbieraka no ale daliśmy rade po chwili karp zmeczony wchodzi do keszerka Zarzucajac jeszcze raz brań już wiecej nie było i tak to powtarzało się przez kilka kolejnych dni nazwałem to miejsce jednego brania.Ryba po połknieciu skórki zahaczając się robila tyle rabanu ze reszta ryb po prostu uciekała z tego miejsca .

Łowiłem tam piekne również amury jak i pokażne liny ale przeważały karpie. Widowisko po braniu ryby bardzo widowiskowe ponieważ niektóry karp po połknieciu haczyka wyskakiwał nad wode ponieważ było tam gdzies około 60 cm wody. Można się było napatrzec na takie widoki –najgorszy był jednak hol no ale coś za coś.Grążele te istnieją do dnia dzisiejszego tak że można znów nacieszyc oko gdy liscie jak co roku wynużą się nad powierzchnie wody.Jeszcze piękniejszy widok jest gdy zakwitają i dostają piękne żółte kwiaty podziwiając nasza naturę można naprawdę spokojnie sobie wypocząć.Tak że warto czasami powędkować nie tylko na otwartej wodzie ale również w warunkach troche niewygodnych ale jakże urokliwych.

W nagrode będziemy mogli podziwiac to cos za czym my wędkarze naprawde przepadamy i co bardzo lubimy a zimą bardzo za tym tęsknimy.Nie mogę się już doczekac tych widokow czego i wam życze połamania ---pozdro.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama