Już na samym początku pragnę zaznaczyć, że nie podoba mi się opcja wymuszania pojawiania się wpisów na określonych stronach typu "mój wpis..." Materiał ten przenoszę m.in. z tego powodu do grupy blogi, kategoria-felietony i opinie.
Ponownie artykuł ten kieruję do grona ludzi nie tylko związanych bezpośrednio z ochroną środowiska, czy też strażników SSR, w pełnym tego słowa znaczeniu, ale do zwykłych poławiaczy płotek, leszczy, karasi i ...... Materiał pod nowym tytułem "Jak walczymy z trucicielami naszych wód" - jest kontynuacją materiału "Zwiad reporterski 17 listopada- mleko w kanale""
Jeszcze w sobotę przed południem otrzymuję telefon od Kolegi, o zamieszczeniu kolejnego artykułu w lokalnej gazecie, dotyczącego zanieczyszczenie kanału Karolewskiego jesienią br.
Dlatego też dzień później, przy okazji kolejnego i chyba ostatniego wypadu z wędką nad nasze jezioro, zajeżdżamy do Skoków aby zakupić miesięcznik mieszkańców miasta i gminy Skoki „podSkoki”. Na pierwszej stronie znajdujemy dwie fotki obrazujące skalę zanieczyszczenia, natomiast na kolejnej stronie sam artykuł "Mleko w kanale". Kolega Redaktor opisuje w nim wyniki zwiadu reporterskiego, jaki przeprowadził po naszej interwencji i praktycznie wskazaniu rejony zanieczyszczeń.
Od tamtej chwili przyszła zima, która przykryła wszystko lekkim, białych puchem. Kanał zamarzł, tak samo jak okoliczne łąki, więc jest nadzieja, że co najmniej do wiosny nic więcej złego się nie stanie.
W tym momencie nie wnikam już w obowiązki różnych organów kompetentnych w zakresie ochrony środowiska, poczynając od wyspecjalizowanych komórek, kończąc na włodarzach miasta i gminy Skoki i innych…, którzy ochronę środowiska mają wpisane w papiery. Nie rozpatruję, co i kto w tym zakresie powinien zrobić, aby wykryć sprawcę lub sprawców i przeciwdziałać podobnym zdarzeniom, a dlaczego nie podjął żadnego działania. Wierzę jednak, że przekaz zawarty w miesięczniku wydawanym w nakładzie około tysiąca egzemplarzy, dotrze do ludzi pod odpowiednie strzechy i więcej takie haniebne zdarzenia nie będą miały miejsca nad naszą wodą. Natomiast jeżeli cokolwiek podobnego będzie miało miejsce, to każdy z nas będzie wiedział jak szybko i skutecznie należy zareagować.
Dla zainteresowanych problematyką podaję do analizy jeden z punktów zawartych w Uchwale Zarządu Okręgu PZW w Poznaniu nr 137/11 z dnia 15.12.2011r. w sprawie praw i obowiązków opiekunów wód
Przepisy PZW | 2012-04-16 | Publikujący: Społeczna Straż Rybacka
„Prowadzenie stałej obserwacje wód, w tym zachowania ryb i innych organizmów żywych, a w przypadku zauważenia przyduchy, zatrucia lub zanieczyszczenia natychmiastowe lokalizowanie źródła. O powyższym, jak i o innych ujawnionych faktach niszczenia środowiska naturalnego (niszczenie roślinności brzegowej w celu budowy plaż, pomostów, kąpielisk, grodzenie wód, itp.) opiekun wody powiadamia niezwłocznie Biuro Okręgu PZW oraz stosowne do kompetencji instytucje: Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, Powiatowy, Inspektorat Nadzoru Budowlanego, Policję i inne upoważnione organy i instytucje.”
Dziękuję Redakcji miesięcznika za zainteresowanie problemem i jego nagłośnienie. Ze swojej strony obiecujemy, że problemu nie odpuścimy i znajdziemy sposób na przychwycenie i poskromnienie trucicieli.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze