Reklama

Jednak żyję

10/03/2017 20:46

Witam Was serdecznie po bardzo długiej jak na mnie nieobecności - coś jakby powrót z zaświatów.
 Choróbsko działało powoli lecz niezwykle skutecznie i praktycznie nadziei nie miałem żadnej,jedynąszansą była grupa lekarzy która po wielu badaniach,dyskusjach i rozmowach całkiem szczerych ze mną postanowiła podjąć się bardzo poważnej operacji (bez niej być moze) iuż bym w tej chwili do Was nie pisał i tu WŁAŚNIE CHCĘ PODZIĘKOWAĆ CAŁEMU ZESPOŁOWI LEKARZY  Nie będę ściemniał że czuję się dobrze zwłascza ze straciłem przez ten czas prawie osiem kilo ,ręka słaba bo trza było z czegoś pobrać tkanki na wstawki no i jedzenie przez rurkę też nie jest przyjemne no i najgorsze ze nie gadam a gaworze ale żyje i marze o pierwszym wypadzie.
 Na razie przez pierwsze tygodnie to i tak będą częste wizyty u specjalistów bo to dopiero wygrana bitwa a nie wojna ale w tej chorobie taki stan może trwac spokojnie pół roku (teraz czeka mnie radioterapia) a potem zobaczy się co dalej..
 Przez Ostatnie miesiace praktycznie nigdzie nie pracowałem i trza było wyzbyć się wszystkiego co miało jakąkolwiek wartość a teraz o rechabilitacji nawet nie myśle niby nie az tak drogie ale te ilosci przerażają .
 Złożyłem już wszystkie niezbędne papierzyska do mopsu (podobno coś mam dostać)nie długo ale mam tez prosbę do Was koledzy - Jeżeli miał by ktoś z Was jakiś zbędny sprzęt - zwykły nie markowy to byłaby dla mnie wielką pomoc (Na karte postaram sie coś uzbierac u siebie) i jeszcze jak się da to wszystko ogarnąć to z"Zamoczyć badyle"
 Z Wędkarskim Pozdrowieniem.
     POŁAMANIA !!!

rysiek38

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama