Witam serdcznie.
Kiedy wybieramy się na spacer, wypoczynek w dzień wolny od pracy często oglądamy przykre działania spacerowiczów nad wodami objętymi opieką kół PZW. Niekiedy jest to działanie automatyczne jadąc z rodziną ,a zwłaszcza mając małe dzieci. Wyciągamy je na powietrze dla zdrowia,dla dotlenienia nad jezioro nie zależnie od pory roku pod pretekstem że są tam kaczuszki i inne ptactwo i je nakarmimy. Wiadomo że dzieciaki są świata ciekawe i przystają na taką formę działania przez rodziców.
Lecz co zrobić z tym fantem że przy tej okazji zakwasza się wodę bezwiednie. Są też działania przemyślane dokarmiania ryb pieczywem nadmierną ilością przez wędkarza. I co dalej. Kwas w wodzie. Czy ryba w wodzie. Bieżąca woda sobie poradzi, ale wody zamknięte przypuszczam że jest to gorsza sytuacja.Woda Czapnica Poznań - Starołęcka ( dołączam zdjęcie )
Pozdrawiam smakoszy pieczywa (........).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze