Podczas zaplanowanej tylko przez Nas, społeczników akcji przeciw kłusownikom na wodach Okręgu Płocko-Włocławskiego natrafiliśmy na 8 sieci kłusowniczych o łącznej długości 420 metrów. Kłusownicy wiedzieli, że będzie paskudna pogoda i że od 1 listopada nie wolno nikomu łowić suma ( wiedzieli też, że nie będzie prawie wcale wędkarzy , 4 stopnie C , wiatr i niemal ciągły deszcz ) , więc postanowili rozstawić sieci powiązane jedna do drugiej.
Większość sieci była typowo rybacka z linkami obciążonymi wewnątrz koralikami z ołowiu. Podczas wyciągania sieci , co chwila koledzy cieli siatki uwalniając bardzo wiele ryb. Ryb było bardzo dużo , w tym okoń ponad 1.5 kilograma , który po uwolnieniu – dał nura w toń rzeki. Wszystkie ryby zostały uwolnione , ale co by było gdyby sieci postały dłużej. Kłusownicy pewnie by mieli za nie dużo pieniędzy.
Lecz problemem jest również to, że ktoś kupuje od nich te ryby , inaczej nie mieli by zbytu . Wiemy , że jest sporo wędkarzy, którzy kupują te ryby , lecz jest to bardzo trudne do udowodnienia. W dobie telefonów komórkowych , taki kłusol , czy rybak zanim podpłynie do samochodu , czy swej bazy, to po drodze umawia się z kupcem i po dopłynięciu jest czysty , jak łza .
Apelujemy więc do wędkarzy - JEŚLI CHCECIE ŁOWIĆ RYBY , TO ZACHOWUJCIE SIĘ JAK PRAWDZIWI UCZCIWI WĘDKARZE. ALE Z DRUGIEJ STRONY W MARKETACH , TAKI SANDACZ KOSZTUJE 38 ZŁ ZA 1 KG , A U RYBAKA DOSTANIE ZA 18 ZŁ, WIĘC WNIOSKI MOŻECIE SOBIE WYSNUĆ SAMI. A KŁUSOWNICY WIEDZĄ ILE TON ZARYBILIŚMY SUMEM , SANDACZEM, SZCZUPAKIEM, WIĘC BĘDZIE ICH KUSIŁO OGROMNIE !
Komentarze