Reklama

Kłusownicy na starorzeczu Warty

21/11/2011 21:31
W dniu 28.10.2011 około godziny 17 strażnik SSR w Powiecie Kolskim otrzymał telefon z zawiadomieniem od wędkarza o prawdopodobnie zastawionej sieci na starorzeczu Warty, tzw. ,,Kiblach” w miejscowości Dzierawy. Po około 30 minutach trzyosobowy patrol był na miejscu. Za pomocą liny i kotwicy przeczesano wskazane miejsce i zaczepiono znajdującą się w wodzie sieć. Po wyjęciu sieci na brzeg znajdujące się w niej ryby zostały uwolnione i wszystkie wypuszczone do wody. Było to około 5-6 kg okoni i płoci. Sieć długości 40m, wysokości 1,8m , oczka 35mm, wykonana z nici nylonowych. Sieć zabezpieczono celem przekazania do PSR w Koninie.

Na dzień 10 listopada w godzinach wieczornych zaplanowano kontrolę kilku prawobrzeżnych starorzeczy Warty w okolicach Koła. Pierwszym akwenem były tzw. ,,Kible” na Dzierawach. Pięcioosobowy patrol Społecznej Straży Rybackiej patrolował oba brzegi starorzecza. Znaleziono dwie zastawione sieci w odległości ok. 40m od siebie. Znajdujące się w sieci ryby zostały uwolnione. Sieci wykonane z żyłki długości po 40m każda, wysokości 2.0m, oczka kraty 35mm zostały zabezpieczone do dalszych czynności służbowych.
Na pozostałych zaplanowanych do kontroli akwenach nie ujawniono prób kłusownictwa.
Około godz. 21:00 patrol udał się nad Wartę w miejscowości Rzuchów w celu kontroli akwenu wodnego zwanego ,,Wyrwą” pod względem zastawionych sieci. W trakcie przeszukiwania brzegów jeden z kolegów strażników dostrzegł błysk latarki w odległości ok. 150m. Strażnicy natychmiast udali się w tamtym kierunku (czterech pieszo, dowódca samochodem w celu jak najlepszego oświetlenia terenu i odcięciu ewentualnej drogi ucieczki). Dojeżdżając do krawędzi łąki w światłach samochodu ukazała się łódka przycumowana do drugiego brzegu (wyspa na ujściu Neru do Wary). Słychać było na przeciwnym brzegu trzask łamanych gałęzi i trzcin przez uciekającą osobę lub osoby. Po wydaniu okrzyku ,,WYCHODZIĆ - Straż Rybacka” nikt się nie ukazał.
W dalszych działaniach przystąpiono do próby przejęcia łodzi za pomocą liny i kotwicy. Po kilku nieudanych próbach zaczepienia łodzi udało się ją przeciągnąć na naszą stronę. W łodzi znajdowały się trzy akumulatory, dwa białe worki, lampa oświetleniowa i podbierak służący do kłusowania ryb za pomocą prądu elektrycznego. W łodzi znajdowało się pięć szczupaków. Ryby były żywe więc zostały natychmiast uwolnione. Niestety kłusownikom udało się zbiec wraz z przetwornicą. Ze względu na duży i trudny teren oraz nie wystarczającą ilość ludzi i sprzętu nie podjęto pościgu i poszukiwania sprawców. Łódź wraz z zawartością została zabezpieczona i przekazana policji.
Kłusownikom ta wyprawa nie wyjdzie na zdrowie, bo aby wrócić do domu musieli przeprawić się przez rzekę w pław lub czekać do rana gdzieś w krzakach.
Tym razem nikt nie został zatrzymany i nie stanie przed sądem za kłusownictwo, ale zanim następny raz wybiorą się nad nasze wody zastanowią się czy nie spotka ich patrol SSR.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama