Widok kobiety z wędką nad wodą bardzo mnie cieszy, że wreszcie panie kochają piękny sport i aktywny wypoczynek na łonie natury. Jestem już trochę ładnych lat wędkarzem i coraz więcej spotykam się z kobietami, które wędkują, ale jeszcze razem z partnerem. Samej nad wodą jeszcze nie spotkałem i do tego nie mam pretekstu. Zastanawia mnie to. Czy panie gdyby się nie bały przebywać same nad wodą, czy było by ich więcej? Jeżeli są tacy, którzy się śmieją to naprawdę nie poważni. U nas w kole są dwie panie raz aktywne a raz nie. Przyczyną jest, że same nie mogą się wybrać nad wodę. Jestem też ciekaw jak w innych kołach są aktywne panie czy mają ten sam problem. Wędkowanie tonie tylko łowienie ryb a także przygoda, aktywny sport połączony z piękną przyrodą, ciszą oraz odpoczynkiem i naładowanie akumulatorów do dalszej pracy codziennej. Już jedną koleżankę poznałem z innego koła w Sulejowie, która potrafi sama się wybrać na ryby i nieoczekiwane przygody. Serdecznie pozdrawiam wędkarki.
Komentarze