W dniach 13 -14 października do Wisły wpuściliśmy około 11 ton suma, ,pilnujemy ich już jakiś czas, a wędkarze - trudno ich nazwać wędkarzami, trzepią po kilkadziesiąt sztuk z łódek spod starego mostu w Płocku. Najczęściej dochodzi do tego procederu po zmierzchu, gdy tymczasem od 1 października obowiązuje zakaz łowienia ze sprzętu pływającego o tej porze. Państwowa Straż Rybacka owszem była od rana do południa, ale gdzie indziej.
Przecież te ryby nie nadają się do konsumpcji! Mimo to widzieliśmy jak pod oświetlonym filarem jedna grupa je wyłapuje, a na drugiej stronie Wisły druga grupa – odbiorcy czekają na łup w zapalonych pojazdach. PSR nie chce z nimi zadzierać, ale mam nadzieję, że my jako Społeczna Straż razem z policją, pokażemy gagatkom, gdzie ich miejsce.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze