Reklama

Lekkie rozczarowanie...

02/11/2010 16:37
W poniedziałek jak wszyscy wiemy było wolne więc nie zmarnowałem okazji i wybrałem sie na rybki.Telefon do kolegi i zbiórka na rowerach pod mc donaldem i wyjazd o 7 nad oławe.Nastawiliśmy sie na białą rybę wiec ja łowiłem na grunt a kolega na spławik.Przez 4 godz nic na pinke i dupa nagle padlo hasło łowimy żywca!1 godz nic nie bierze lekkie bodbicia u kolegi ale nic więc patrzymy na wędkarzy którzy właśnie sie zbierają a mieli żywce więc poszedłem i grzecznie się zapytałem czy mogą mi odstąpić żywca.Wreście udało się mamy żywce!Zmiana zestawu i nura do wody zadowolenie ze zmiany czekamy na drapieżnika i nic więc zwijam i zmieniam miejsce,rozmawiem z kolega i patrze sie na spławik i nic nie ma patrze na szpule i żyłka ucieka jak szalona więc zacinam i czuje ciężki opór holuje 5min i nagle ułania sie szcupak ok.65cm juz uradowany i nagle przy brzegu dupa...zerwal sie wypuscil żywca!!!Wkurzony aż zabrało mi dech przecież mogła być to moja ryba życia!No ale nic zdarza się następnym razem go złowię i tak by został wypuszczony no ale była by fota i było by się czymś chwalic no ale nic trudno,tak sie zakończyła moja wyprawa.
Zdjęcia zostaną dołączone za pare dni.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama