Reklama

Leszczowe przełamanie

24/07/2015 14:44

Witam, Dawno mnie nie było na forum. Niestety nie miałem czasu na umieszczanie artykułów na forum. Studia i inne ważne sprawy zabierały ten czas. Ale już wracam i mam nadzieję, że na dobre. Jak to z rybami bywa raz są a raz ich nie ma. I tak było w moim przypadku z leszczami. Przez długi czas nie mogłem złapać prawdziwego Lecha. Ale w końcu się udało.

W środę 22 lipca wybrałem się na ryby z dziadkiem na Bug do Dorohuska. Cisza spokój, tylko my przyroda i ryby. Na miejscówce byliśmy parę minut po 5 rano. Sprzęt przygotowany i zestawy w wodę. Pierwszy rzut i krąp potem kolejne. Do godziny 9 bawiłem się z krąpiami i płotkami. O tej magicznej godzinie nastąpiło pierwsze potężne branie. Ryba odjeżdżała i wracała. W końcu stanęła w wierzbie i już nie dało się jej ruszyć. To był sum. Skąd wiem padnie pytanie. Otóż ta wąsata bestia spięła mi się na metrowej wodzie. Stanęła dęba i pomachała mi ogonem na pożegnanie. Do 11 miałem spokój. Śniadanie i wracamy do łapania. Około godziny 12 nastąpiło kolejne piękne branie i tym razem ryba weszła w zawadę i tyle jej widziałem. Nagle słyszę dziadka, który siedział na kolejnym stanowisku i prosi o podbierak więc biegnę i widzę, że dziadek walczy z jakimś potworem, niestety ryba spada. I znowu przerwa. 

Reklama

Przełomową godziną okazała się pechowa 13. Na moim pickerze nastąpiło branie. Ryba również weszła pod wierzbę, ale powoli udało mi się ją wyciągnąć na otwartą wodę, ryba muruje i trzyma się dna. Podnoszę ją ku powierzchni i jest nią piękny leszcz. Pół godziny później wyciągam jeszcze większego leszcza. Jest godzina 14 i takie branie od niechcenia. Zacinam i znowu picker się gnie. Wyciągam trzeciego leszcza. 

Koniec łapanie jedna wędka w wodzie cały majdan spakowany do samochodu, a ja oczywiście czekam na ostatnie branie. Pięć minut przed odjazdem ostatnie branie tego pięknego leszczowego dnia i ostatni leszcze.

Reklama


Łącznie padło cztery leszcze: 2,3 kg, 2,2 kg, 1,7 kg, 1,5 kg, okoń i 16 krąpi.

Sprzęt na jaki łapałem to

Jaxon Wilkedpicker c.w 10-25 dł. 3m kołowrotek Robinson Quartz pro spinn 2000 z plecionką Power Pro 0,10, przypon z żyłki Dragon HM-80 0,14 z haczykiem Gamakatsu LS-1810B.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama