Reklama

Łydynia na odcinku Klice - Grzybowo

11/09/2016 10:08

Łydynia jest niewielką rzeką liczącą około 75 km długości, która jest dopływem Wkry. Odcinek, na którym najczęściej łowię rozciągą się pomiędzy miejscowościami Klice – Grzybowo. Jeszcze niespełna kilka lat temu średnia głębokość wahała się od około 1 głębokości do nawet 3 metrów w tzw. dołkach. Obecnie średnia głębokość nie przekracza 70 cm. Wypłycenie rzeki było spowodowane melioracją (więcej informacji w moim poprzednim artykule: Oczyszczanie rzek czyli destrukcyjna regulacja). O ile przed melioracją na tym odcinku było możliwym łowić na przestrzeni całego roku, teraz jesteśmy ograniczeni jedynie do wiosny, oraz późnej jesieni. W okresie letnim rzeka na niemalże całej długości i szerokości zarośnięta jest roślinnością podwodą, która (uwaga) wznosi się ponad powierzchnię wody. Wyjątkiem są nieliczne głębsze dołki, na których można łowić głównie metodą spławikową. Wytrwałe osoby mogą także łowić zimą o ile woda nie zamarznie, jednak trzeba mieć na uwadze to, iż przez wypłycenie rzeki zdecydowana większość ryb spływa do Wkry na zimowiska. Bazując na własnym doświadczeniu, mogę śmiało stwierdzić, że najlepszym okresem by wybrać się na Łydynię jest wiosna. W tym okresie polecam w szczególności delikatny spinning, spławikową przepływankę oraz w głębszych dołkach spławikową przystawkę. Dominującymi rybami są tu w pierwszej kolejności kleń, jaź, płoć, które dorastają do całkiem przyzwoitych rozmiarów jak na tak mały ciek (w przypadku klenia i jazia można liczyć najczęściej na ryby w przedziale 35-45 cm ale trafiają się też magiczne 50, w związku z melioracją, która miała miejsce kilka lat temu coraz trudniej o ładną płoć ale nadal można trafić na rybę w granicach 30 cm). Poza tymi gatunkami jest też szczupak, okoń, jelec, pstrąg potokowy. Jeśli chodzi o szczupaka to jest sporo niewymiarowych ryb, jednak nierzadko trafiają się ryby w przedziale 50 – 65 cm, o większe jest ciężko. Okoni jest także coraz mniej i raczej są to niezbyt okazałe wymiary. Pstrąg jest tu zdecydowanie niszowym gatunkiem i trzeba naprawdę sporo szczęścia, by złapać chodź jedną rybę w sezonie.
Łydynia to niewielka, trudna i odradzająca się rzeczka lecz mimo wszystko o odpowiedniej porze roku potrafi dać wiele pięknych i walecznych ryb. Najważniejsze podczas wędkowania to zachowanie ciszy i odpowiedniego dystansu od lustra wody. Polecam w szczególności nastawiać się na białoryb, który osiąga tu sensowne rozmiary, jest go zdecydowanie więcej niż przedstawicieli innych gatunków oraz przede wszystkim potrafi zapewnić frajdę z holu.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama