Reklama

Martwe ryby

16/04/2012 19:28
Witam koledzy dzisiaj wybrałem się na przechadzkę po stawach w towarzystwie kolegi no i piwka, pogoda raczej nie dopisywała do dalszych spacerów to poszliśmy na Matyldę. Nic się tam nie działo, postaliśmy chwilę i poszliśmy na magierę. Pogadaliśmy trochę z wędkarzami niestety nic nie brało. Po chwili dojrzałem kolegę, który wędkował trochę dalej to podszedłem do niego żeby pogadać, no i też chwilę staliśmy gadaliśmy i nagle zauważyłem trzech panów, którzy gapili się w wodę i coś gadali.

Spytałem się co tam ciekawego widzą, odpowiedzieli, że węgorza. Pomyślałem sobie, tak blisko brzegu węgorz? Podszedłem żeby zobaczyć no i zobaczyłem martwego węgorza. Wziąłem jakiegoś badyla i wyciągnąłem go z wody. Trochę to dziwne, ale jego ciało było przecięte w obwodzie, a winowajcą była gumka recepturka. Wyglądało to tak jakby ryba po prostu nawineła się na tą gumkę i się po prostu udusiła. No i druga rzecz, to ta, że ta gumka musiała towarzyszyć węgorzowi już trochę czasu, bo była już mocno zgniła, rozleciała się po dotknięciu patykiem. Zmierzyłem rybę i mierzyła 98cm, szkoda bo ładny okaz. Myślałem, że to koniec niespodzianek na dzisiaj, a za chwilę zobaczyłem pływającego karpia, około 40cm i też miał przecięty gardziel. Niestety, nie udało mi się go wyciągnąć z wody...

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama