Reklama

Metrowy szczupak - jezioro Karolewskie

29/10/2013 20:33

Metrowy szczupak z jeziora Karolewskiego - m ateriał, który przedstawiam jest opisem wędkarskiego wypadu poczynionym przez Kolegę Piotra, który praktycznie w przeciągu dwóch weekendów następujących po sobie, złowił dwa piękne szczupaki, w ostatnie dwie soboty pażdziernika. 
Sobota 19 października 2013r. Poranek był w tym dniu wyjątkowo zimny -3°C, ale za to słoneczny. Zaczynałem spinning od stanowisk sąsiadujących bezpośrednio z Polaną (bez rezultatu) . Pomyślałem, że po drugiej stronie jeziora mam większe szanse na brania. Pomiędzy 8.00, a 9.00 przechodząc koło kąpieliska i plaży pomyślałem - dlaczego nie spróbować właśnie w tym miejscu. Rozpocząłem wyrzuty równolegle do trzcin znajdujących się po mojej lewej ręce. Jak tylko przynęta dotknęła lustra wody zamykałem kabłąk kołowrotka i lekko napinałem plecionkę.
W ten sposób wiatr nie mógł jej "zwiać "na znajdujące się w bezpośredniej bliskości trzciny. Po opadnięciu przynęty na dno krótkimi ruchami wędki podrywałem ją na kilkanaście centymetrów nad dno i ponownie pozwalałem jej opadać. Jednocześnie wykonywałem w tym samym czasie dwa obroty rączką kołowrotka.
Można więc powiedzieć, że dosłownie szurałem przynętą po dnie. Na zastosowanie takiej metody pozwalało mi ukształtowanie dna w tym miejscu oraz brak zaczepów
i roślinności. Takim sposobem wykonałem kilkanaście rzutów. Po jednym z kolejnych
w odległości około 5-7 metrów od brzegu, podczas podrywania zestawu z dna zestaw zamurowało, jakbym trafił na zaczep. Taki stan trwał dosłownie 1-2 sekundy Potem nastąpił potężny podjazd, jakiego nie miałem nigdy wcześniej. Na moje szczęście ryba nie poszła w trzciny, a kierowała się na głębszą wodę na środek jeziora. Nie obawiałem się o wytrzymałość mojego sprzęt. Nowa plecionka 0,12mm o wytrzymałości 12kg, zadbany kołowrotek z idealnie pracującym hamulcem, tylko… No właśnie drobiazg, w postaci braku podbieraka!
Po pierwszym zrywie rybka pokazała sie 20-25 m od brzegu, popisując się pięknym wyskokiem nad powierzchnię wody. To był SZCZUPAK i to potężny metrowy szczupak z jeziora Karolewskiego. Ryba pokazała swoją siłę podczas dalszego holu, robiąc jeszcze jeden odjazd w jezioro, ale tym razem już pod moją kontrolą. Kilka metrów od brzegu potrząsnęła jeszcze kilka razy łbem próbując w ten sposób uwolnić się z haka. Rzut oka na potężny pysk wystarczył jednak mi się upewnić, że ta sztuczka mu się nie uda. Szczupak był solidnie zapięty w miejscu potocznie zwanym „nożyce”, co zapewniało mi swobodę i pewność dalszego holu.



Bez wielkiego problemu podholowałem go do brzegu i trzymając wędkę
w prawej ręce na wszelki wypadek najpierw poluźniłem hamulec kołowrotka,
a następnie lewą ręką wyciągnąłem zdobycz chwytem pod pokrywami skrzelowymi. Cała walka trwała wg mojej oceny około pięciu minut. Mierzymy rybę z Kolegami. Wynik jest imponujący. Szczupak mierzy dokładnie 100cm z wagą 5,80kg.
W tym dniu udało mi się jeszcze, na ten sam zestaw złowić okonia 30 cm. Jezioro Karolewskie szczupak

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama