W okresie epidemii korono wirusa przyszło nam siedzieć w domu. Dla nas wędkarzy to chyba największa kara. Ale cóż dla dobra Rodziny i Ludzi trzeba siedzieć i jakoś sobie radzić. Pogoda piękna słoneczna. Dziś niedziela Rodzina w domku na wsi my we dwóch w mieście. Jak najmniej spotkań takie są zalecenia władz i tak mówi zdrowy rozsądek do dobra ogółu. No cóż pewnie w tym jest racja. Zobaczymy jak to się rozwinie . Może przejdzie bokiem i nie narobi krzywdy chociaż są już pojedyncze zakażenia. No cóż żyć trzeba. A jak żyć to i jeść. Dzisiaj na obiadzik zrobię mintaja po mojemu. Będzie to ryba w papilotach z warzywami ,na patelni cepterowskiej .Do tego będą frytki i kapusta czerwona z jabłkiem. Frytki robię sam. Kapustka gotowa. A jak to zrobię wszystko opiszę i zrobię zdjęcia. Więc zaczynajmy: Rybę rozmrażam i płuczę. Filet osuszam na ręcznikach papierowych lekko solę i pieprzę. Odstawiam do lodówki Obieram kilka ziemniaków na frytki. Obieram marchewkę szt 1-małą Obieram pietruszkę szt-1- małą Obieram cebulę średnia szt-1 Obieram czosnek ząbek szt-2 Potrzeba łyżka masła. Sól. Pieprz Folia aluminiowa 4 x 50 cm Wykonanie: Rybę kładziemy na folię wcześniej smaruję masłem i kładę talarki cebulki. Na rybę kładę posiekaną marchewkę i pietruszkę oraz czosnek i cebulę na to kładę drugi filet który smaruję masłem i kładę talarki cebuli. Wszystko razem szczelnie zakręcam. Wkładam do patelni i duszę około 20 -30 minut. Uwaga nie przekręcamy by nie wylał się sos powstały podczas pieczenia. Między czasie smażę frytki i przygotowuję naczynia. Na talerz wykładam rybki i frytki oraz surówkę.Brakuje mi zieleniny na ozdobę no ale cóż może innym razem.Smacznego .
Komentarze