Reklama

Moja przygoda z Browningiem

09/05/2014 18:42

Moja przygoda z Browningiem zaczęła się od kupna żyłki Cenex (dawniej Cenitan). Żyłka zachowuje parametry wytrzymałościowe, oraz prawie idealnie wypadł pomiar jej grubości na mikrometrze:  maksymalnie przegrubiona była średnica  0,16 tylko o  0,01mm!!! Wszyscy wiedzą, że na rynku zdarzają się żyłki, które przy podanej na opakowaniu średnicy 0,10mm mają czasami dwukrotnie większą średnicę. Poza tym Cenex jest miękki i elastyczny dobrze układa się w wodzie, idealny do budowy zestawów i na przypony. Do tego doszły żyłki do match-a i feeder-a. Mogę wszystkie te żyłki  polecić ze spokojnym sumieniem.

  

Reklama





























Następnie poszedłem za ciosem i wymieniłem tyczkę – wybór padł na Z12 Browning-a, który zebrał bardzo dobre opinie w angielskiej prasie i na angielskich forach internetowych. Wędka ta okazała się moim zakupem roku!!! W wprawnych rękach jest to bardzo precyzyjne narzędzie do połowu ryb. Sztywna, szybka i do tego mocna tyczka o wadze 827g. Wykonana bardzo dokładnie, z naciskiem na detale, dała mi wiele satysfakcji zarówno wędkarskiej jak i w pełni zaspokoiła moje potrzeby pod względem estetycznym. Towarzyszyła mi wielokrotnie w moich wędkarskich przygodach na rzekach i dała radę niejednemu wyzwaniu. W pełnym nurcie łowiłem piękne jazie, klenie i leszcze nierzadko powyżej 2kg.

Reklama

 

  

  





















































W 2014 roku postanowiłem przetestować Feedery Browninga. Pierwszy jaki trafił mi w ręce był Browning Ambition Class 3,6m o wyrzucie do 120g. Kijek fajny, szybki o szczytowej akcji – jak dla mnie za sztywny – lubię „kluchy”. W pierwszej chwili rzuca się w oczy uchwyt z pianki EVA (przy feederze uznałbym to raczej za dobre rozwiązanie pozwalające łatwo utrzymać  wędkę w czystości) i tylko jedna zapasowa wymienna szczytówka . Takie rozwiązanie z pewnością zostało podyktowane względami ekonomicznymi. Wbrew pierwszemu wrażeniu, kijaszek dobrze leży w dłoni i bardzo fajnie pracuje podczas zarzucania (koszyk 80g + zanęta). Podczas holu ryby, jak dla mnie za sztywny, pracuje 1/3 kija, może ja za małe rybki łowię? i to zboczenie do miękkich feederów…

Reklama


  

  


































































Black Magic – to popularna na polskim rynku seria feederów. Dobrze wykonana i dość mocna wędka zrobiona z dobrej jakości materiałów, daje ogromne możliwości  wędkarzowi. Moim testom poddałem patyk 3,6m 80g wyrzutu. Zaraz po wyjęciu wędki z pokrowca rzuca się w oczy, że przelotki na wymiennych szczytówkach (2 dodatkowe ) są trochę większe, co ułatwia przeprowadzenie przez nie żyłki. Podczas zarzucania kijaszek dobrze się ładuje, co pozwala posłać koszyk na dość znaczną odległość z dużą precyzją. Niestety podczas zacięcia jak i holu, zaznaczam przy rybach do 2kg w rzece, pracuje 1/3 wędziska. Polecam stosowanie gumy do feedera.

Reklama


  

  




















































Następna wędka jaką miałem przyjemność testować to jeden z feeder-ów z wyższej półki Browning-a seria Black Viper 3,9m 140g wyrzutu. Kijek stworzony do dalekich rzutów, mocny o szczytowej akcji przechodzący w semi parabolic przy większych obciążeniach. Producent w zestawie daje nam trzy wymienne szczytówki i pokrowiec wysokiej jakości. Połączenia typu spigot, przelotki SIC. No takim patykiem to ja mogę łowić… Polecam wszystkim wymagającym wędkarzom ceniącym jakość wykonania i walory użytkowe.

Reklama

  


 

  
















































































Z wielkim zniecierpliwieniem odpakowuję paczkę!!! Czeka w niej na mnie flagowy model Browning-a CHMPION CHOICE!!! Dobrej jakości pokrowiec rozwiązuję najszybciej jak potrafię i wyciągam trzyczęściowy feeder – MAJSTERSZTYK!!! Dokładnie oglądam wszystkie szczegóły kijaszka, cienki blank uzbrojony w uchwyt kołowrotka FUJI, przelotki SIC doskonała jakość wykończenia. Przy 3,9m i c.w. 100g waży zaledwie 220g – finezyjna wędeczka!!! Teraz nad wodę i sprawdzić to cudo potrafi w praktyce. Zachwyt nad wodą nie minął, feederek jest bajeczny. Bardzo dobrze się ładuje podczas rzutu i ta wspaniała paraboliczna praca amortyzująca każdy zryw ryby. Nie oddam tego patyka nikomu, po prostu się zakochałem…

Reklama

   

  

  







































































Z wędkarskim pozdrowieniem Marek Chmielewski.

/Tekst sponsorowany przez firmę Zebco/ 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama