Reklama

Mrożonki z ryb - za co płacimy

11/04/2014 10:16

Zdrowie na wadze

Oglądając ciekawe programy, zapoznając się z literaturą fachową czy też ulegając opinii osób ceniących sobie zdrowe odżywianie, niejednokrotnie wychodzimy z założenia, że w sumie rybka jest zdrowa - więc czemu jej nie skosztować? Mrożonki z ryb - za co płacimy

Łowić nie każdy lubi i umie a już na pewno gatunki z grona zainteresowania. Kupić nie zawsze można takiej jakości jak byśmy chcieli bo albo zapach, albo wygląd albo zawartość ości no i cena za bardzo nam nie pasuje do tego całokształtu. I tu pojawiają się magiczne mrożonki zwane filecikami i różnymi innymi wytworami niby bez ości. Spoglądamy na nie i cóż, nic dodać nic ująć – PALCE LIZAĆ i no i „bez ości” rzecz jasna. Powiedzmy, że możemy tak przyjąć konsumując samemu ale naprawdę proszę uważać podając szczególnie dzieciom, nie zawsze okazują się być bezpieczne do bezpośredniego połykania.

Jeśli już zdecydowaliśmy się na ten wybór mrożonek wypierając normalne rybki serwowane w całości pod różnymi postaciami pamiętajmy o jednym, że nie zawsze cena równa się jakość.
Począwszy od terminowości do spożycia, warunków przechowywania, na zawartości skończywszy, nie zawsze znajdziemy na ten temat wiedzę stojąc przed wielką lodówką, w której luzem leżą płaty a ludziska przewalają je na prawo i lewo. Po prostu przemawiają do nas piękne hasła z reklam bo przecież towar musi zniknąć jakoś z magazynów i półek sklepowych.

Weźmy pod pryzmat mrożonki w cenie od 20 do 25zł za kilogram. Uśredniając tą cenę i przypinając jej wspaniałe hasła typu „Wyjątkowa Promocja – jedynie 21.99” lub wiele innych zwodzących szczególnie starszych obywateli, zabawne „tylko teraz 12.99” ale uwaga za 500g czy też „hit cenowy 2,19” i dopisane najdrobniejszym oczywiście druczkiem za 100g.
Przy kasie w dobie pośpiechu i tłumu stojącego za nami równie spieszącego się, nie zwracamy często uwagi na finał tylko sumiennie płacimy, szczególnie jak zakupiliśmy dość dużo produktów. Przy tych mniejszych chyba można się tylko połapać, że nie pasuje nam rachunek końcowy.

Reasumując - co takiego naprawdę kupujemy?
Poddałem swej ciekawości płaty w tej cenie i zakupiłem 1 sztukę. Po niemal 2 godzinnym rozmrażaniu pojawiła się woda i wiotkie wymęczone chyba maszynowo mięsko, które raczej bez skóry mogło by się rozsypać. Do starowanych naczyń dołożyłem produkty i okazało się, że za nie małą kwotę zakupiłem 95 gram ryby i 50 gram wody.
Tak więc ryba nas kosztowała ok. 25 zł za kg, ale wraz z nią w tej cenie zakupiliśmy wspomnianą wodę. Uśredniając - koszt jaki powinniśmy ponieść za otrzymaną po rozmrożeniu rybę to ok. 16 zł za kg, oraz 8 zł za kg wody oczywiście nienadającą się do niczego tak więc życzę smacznego.

Pomijając, że ryba pomimo skóry i tak rozpadła się na patelni to nie do końca byłem przekonany co do jej wartości odżywczych. Nie odrażam ani nie namawiam do zakupów mrożonek od sprawdzonych dostawców, ale ku rozwadze poddaję coś co powierzchownie wydaję się być wspaniałą okazją, zadajmy sobie sami pytanie - promocja czy fikcja?

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama