Wielu wędkarzy pierwsze cieplejsze dni, kojarzą się nierozłącznie z bacikiem gdzieś na dołkach w poszukiwaniu wiosennej płoci. Nie ukrywam mnie również...
Jednak nastawiając się na wiosenną płoć w moim jeziorze natrafiłem na całkiem ładne wzdręgi które mimo tak zimnej jeszcze wody ochoczo żerowały w niedalekim sąsiedztwie trzcin. Wzdręgę przecież zaliczamy do ryb typowo ciepłolubnych.
Zawsze traktowałem wzdręgę raczej jako przyłów, ale zapewniam że pół siatki wzdręg mierzących 30cm i więcej złotych z krwisto-czerwonymi płetwami, swoją walecznością zadowoli chyba każdego wędkarza pasjonującego się wiosennym spławikiem. Zwłaszcza tych którzy nie połowili tej zimy z lodu. Właściwie to była już zima??? Aaa no tak byłem 2 razy na lodzie:) w strachu ale trochę połowiłem...
Sprawa kluczowa to miejsce. Standardowo jak na wiosnę będą to płytkie zatoki jezior i mniejszych zbiorników gdzie promienie słońca ogrzewają wodę jak najdłużej. Nie koniecznie będą to najpłytsze miejsca.
Łowie z pomostu przy którym moje miejsce łowienia wynosi 2-2,5m głębokości. Ta głębokość pozwala bezpiecznie czuć sie rybką które teraz w krystalicznej wodzie bez roślinności są wystawione na atak szczupaka jak na talerzu. Dlatego najwięcej brań będziemy mieli w bliskim sąsiedztwie trzcin od których krasnopiórki nie oddalają się daleko nawet w środku lata. Tu po prostu znajdują schronienie oraz pożywienie, czyli larwy chruścika, ślimaki, ochotki, ośliczki idp.
Gdy mamy już miejsce pora na zanętę. Każdy ma swoja ulubioną ii sprawdzona na danej wodzie dlatego nie będę na ten temat polemizował. Dodam tylko że ja używam zanęt płoć czarna+ 50% do 70% ziemi z kretowiska. Ryby bardzo łatwo teraz przenęcić dlatego taka mała ilość spożywki+ kolendra mielona w blenderze:) Polecana na płoć jednak moje wzdręgi ją kochają! Przynęta to pinka, pszenica, pęczak, kukurydza to co komu się sprawdza na swojej wodzie.
Zestaw który służy mi do połowu wiosennego wędkowania to bat 7m oraz matchówka. Oba zestawy są delikatne wyposażone w żyłki 0,10, haczyki 12 oraz spławik bat 1g-1,5g, oraz do maczówki 2+2gr. Zestawy stosuję zamiennie w zależności od wiatru który panuje na obranym stanowisku. Brania zazwyczaj są zdecydowane, trudno je przegapić, chyba że zapatrzymy się na budzącą się do życia przyrodę:P
Na zakończenie jeszcze jedna uwaga. Wzdręga raczej nie jest rybą która żeruje z dna. Pokarm zdobywa głównie w toni oraz z powierzchni jak i z łodyg roślinności dlatego z gruntem trzeba eksperymentować. Proponuje zacząć 5cm nad dnem i jeśli nie będzie brań podnosimy zestaw coraz wyżej.
Już za ok miesiąc naszą miejscówkę zacznie odwiedzać Lin a wtedy tylko będzie trzeba założyć przypony 0,16 treściwie nęcić iii....Połamania:)
Do zobaczenia nad wodą!!!!
sposób na wzdręgęTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze