W nawiązaniu do podobnego wpisu o kiwakach wykonanych z taśmy RTG, takie kiwaki sprawdzają się jedynie przy bezwietrznej pogodzie...na ostatniej wyprawie niestety byłem zaopatrzony jedynie w takie jak na powyższym obrazku i zupełnie nie widziałem brań, więc kolejnego dnia zaopatrzyłem sie w kiwaki ze szczeciny dzika (mam możliwość czasem sobie takie włoski załatwić bo mam znajomego myśliwego) i te sprawdziły się rewelacyjnie.
Robi się je bardzo prost i szybko. Potrzebne są: szczecina dzika (najlepiej z grzbietu bo jest najdłuższa i najgrubsza) kawałek kabla np od internetu czy telefonu(są w nim cieniutkie druciki owinięte izolacją która sie przyda) 1 ucinamy włos dzika na długość ok 9-10cm 2 nawlekamy na niego 1,5cm tej izolacji tak by utworzyła się pentelka(najlepej żeby miała ok 0.6 cm średnicy żeby można było bez zdejmowania kiwaka przekładać mormyszkę) i to jest cała filozofia.... 3 dla pewności można kropelką kapnąć na łącznie.
Dodam, że jeśli chcemy cieszyć sie długą pracą tych kiwaków należy je polakierować.
Komentarze