Znów uniemożliwiliśmy kłusownikom grabieży Naszych Wspólnych Wód na rzece Wiśle w okolicach Płocka. Z powodów oczywistych nie mogę napisać gdzie dokładnie to było , gdyż była by to cenna wskazówka dla tych nikczemnych pod ludzi. Również nie będę wymieniał rodzajów , gatunków ryb, bo również jak zauważyliśmy, ci potępieńcy skrzętnie z tego korzystają, więc nie bedziemy się ograniczać.
W czasie nocnej akcji dostaliśmy wszyscy czterej szoku z ilości zastawionych sieci, liczba może szokować każdego użytkownika wód . Jeszcze takiego przypadku nigdy nie mieliśmy, ale nie będę gdybał . Również ilość ryb była szokująca . Moim zdaniem robią to za cichym przyzwoleniem ? Może ktoś się domyśli. Są za małe kary stosowane przez Sądy Rejonowe i te wyższej instancji.
Przecież nam społecznym strażnikom ( którzy to robimy za darmo , żeby inni mogli coś łowić ) , jeżeli władze na samej górze nic nie zmienią , aby zaostrzyć kary, to ci kłusownicy jeśli nie Nas to Nasze dzieci mogą skrzywdzić.
My teraz wiemy doskonale kto pozastawiał te sieci 11 marca—lecz trzeba złapać na gorącym uczynku takich złodziei. Chciałbym szczególnie podziękować za długie i monotonne uwalnianie ryb( kilka godzin) koledze „tomuszuszy” , „ piotrek1” oraz Krzysztofowi i Maćkowi.
Pozdrawiam wszystkich etycznych wędkarzy i prosimy
Komentarze