Reklama

Nysa Kłodzka-rzeka która mnie ciągle zaskakuje...

19/11/2012 21:51
Witam.

Nysa kłodzka nie raz mnie zaskoczyła i pewnie nie raz zaskoczy.
Czasami zaskakuje pozytywnie czasami negatywnie, ale powiem szczerze że nigdy nigdy nie udało mi się nie złowić ani jednej ryby :) Ostatni wypad całkowicie pozytywnie mnie zaskoczył, chociaż nie zapowiadało się nie ciekawie, chociaż byłem optymistycznie nastawiony testowałem nowy zakup (wędeczka i młynek) i wujek zaproponował mi wspólny wypad :) Wyjechaliśmy o 12.30 Łowco-mobile w składzie Ja,wujek,p.Antek i p.Jacek. Na naszą tajną miejscówkę dojechaliśmy ok. 13.15. Najpierw oddaliśmy kilka rzutów kontrolnych i nic...Nic się nie działo do godziny 15,gdy nagle zawołał mnie wujek i powiedział że złowił okonia za chwilę pan Antek i Jacek...wiedzieliśmy co się dzieje ryby zaczęły iść w górę rzeki. Co chwilę brały okonie w różnych rozmiarach od. 10 do 30cm, co jakiś czas boleń pod wymiar i małe jazie... Jednak ja czekałem na jazia i klenia. Nagle czuję mocne branie, z tego wszystkiego nie zacinam walka trwa ok.2 min myślę sobie boleń bo sam się zaciął nagle gdy ujrzałem JAZIA byłem zachwycony, w końcu osiągnąłem swój wymarzony cel...Ciężko mi powiedzieć ile jaź miał cm ale ważył ok.900g(na oko). Tego dnia było istne eldorado a na kalendarzu brań pokazywało nie korzystne warunki i komu teraz wierzyć?

Pozdrawiam.

Dodam że łowiłem na Nysie jeszcze po stronie woj. Dolnosląskiego :)
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama