Byłem dzisiaj na opoczyński zalewie z nastawieniem na płoć . Ponad tydzień temu obserwowałem intensywne tarło tego gatunku na naszym akwenie . Pomyślałem skoro już się wytarły pewnie są wygłodniałe i można będzie liczyć na intensywne brania. Moje przypuszczenia okazały się słuszne i płoć rzeczywiście żerowała .
Jako zanęty użyłem bazy popularnej firmy wędkarskiej + bułkę tartą prażoną +konopie prażone +Epiceine norie +fiente+atraktor waniliowy i pinka . Metoda angielska ,wagler 1,5 żyłka główna 14,5 przypon 0,08 przynęta pinka . Po rozrobieni i przetarciu przez sito zanęciłem i oczekiwałem na branie . Nad zalewem wieje leciutki wiaterek na niebie przemykają powoli małe chmurki ,komar brzęczy koło ucha ukradkiem widzę skradającą się jaszczurkę {Ciekawe skąd się ona tu wzięła ,w pobliżu niema lasu} i nagle jest !
Pierwsze branie i pierwsza płoć . Ryba jest w doskonałej kondycji ,po krótkim walecznym holu ląduje w ręce . Płoć jest pięknie wybarwiona i po przebytym tarle niema żadnego śladu . Brania są dość intensywne i w krótkim czasie udaje mi się wyholować kilkadziesiąt ryb . W miedzy czasie oczywiście donęcam co nie płoszy nawet na chwile żerujących ryb . Nowe porcje zanęty spowodowały chwilowy zastój w braniach i co jakiś czas pojawiające się bąble . Zmiana przynęty na czerwonego robaka i kilka przypuszczeń nie przynoszą żadnych rezultatów . Powrót do pinki i wreszcie jest . Oliwkowo złoty ,waleczny linek ,za kilka chwil następny i znowu przerwa . Po jakimś czasie i do nęceniu wracają płocie i zabawa zaczyna się odnowa . Rzut ,płoć ,rzut ,płoć .
Pora kończyć . Łowiłem około 3 godziny .wyrzucam rybki z siadki i liczę . W sumie złowiłem 63 płocie wymiarowe i kilkanaście mniejszych plus dwa linki . Nad zalewem nie widać tłumów a tym bardziej młodzieży . W niedziele mistrzostwa koła dla młodzieży i kobiet . Dobre żerowanie płoci wróży wysokie wyniki . I właśnie wysokich wyników na najbliższych zawodach wszystkim uczestnikom życzę ,,swieży’’
Komentarze