Reklama

Opowieści przy ognisku

27/02/2011 10:37
OPOWIEŚCI PRZY OGNISKU—ileż to nocy przesiedzianych przy ognisku w czasie czekania na nocne branie ryby –ileż to różnych opowiadań powstało siedząc i grzejąc się w cieple właśnie ogniska.Ciemna noc a my siedząc koło trzaskającego drewna opowiadamy sobie historie które miło wspominamy które zostały nam na zawsze w pamięci , sama sceneria nocnej zasiadki ma już w sobie niewątpliwy urok a tu hukanie sowy to znów odezwanie się nocnego słowika a to plusk ryby w wodzie jakby to wszystko było wyraźniejsze w nocy jakieś takie bardziej tajemnicze.W tak niecodziennej atmosferze gdy pieczemy sobie jeszcze żiemniaczki snujemy różne tematy i ja chciałem dzisiaj jeden taki poruszyc a mianowicie temat o naszych wielkich królach naszych rzek---- sumach.Mieszkam niedaleko rzeki Odry gdzie na pewno spotkac można tą ogromną rybę.Siedząc pewnej nocy przy ognisku snuliśmy opowieśc jak przechytrzyc te wielkie osobniki.Moi koledzy twierdzili że najlepiej na żywą rybę to znaczy dużego leszcza lub płoc,inni znowu że najlepiej na żywego lina chociaż to może i prawda ponieważ bedąc na zalewie na RYBNIKU widziałem jak zakładali na zestawy sumowe właśnie wymiarowe liny podobno taki lin pracuje cały dzien prowokując suma do ataku.Natomiast jeden z kolegów który dośc często bierze udział w wyprawach na sumy wyjeżdżając na EBRO do Hiszpani lub na PO gdzie też łowi się giganty on twierdzi że najlepszy przysmak to spory kawałek węgorza umieszczony na odpowiedniej wielkości haku.W przyszłości zamierzam to sprawdzic jakie to smakołyki lubi nasz odrzański sum a może ma jakieś zupełnie inne upodobania.Czytając jakieś wędkarskie czasopismo pisano ze najlepsze efekty to sporych rozmiarów żaba podana z gruntu.czytałem również o młodziku to znaczy jeszcze nie opierzonym młodym gołębiu no ale myślę ilu sumowych poławiaczy tyleż to będzie opini.W nocnej atmosferze ogniska aż ciarki człowiek dostawał na ciele jak kolega opowiadał jak to było na Ebro z tymi potężnymi rybami.No ale myśle że tu na naszej rodzimej rzece tez będzie można niejedno przeżyc i zapamiętać.No ale na początku to na co najlepiej ? dużo opini słyszałem że bardzo dobry jako przynęta jest też sporych rozmiarów karp (bodaj zę najlepszy) wytrzymały miesisty jak będzie branie to weżmie już nie byle co tylko sumisko już sporych rozmiarów a o to przecież chodzi.Ognisko świecąc swoim blaskiem rozświetlając trochę powierzchni wody wpadamy w chwile zadumy co może się w tej chwili tam dziac w głębokiej toni jakież to ryby przepływaja niedaleko brzegu a tam przecież trwa odwieczna walka o przetrwanie większy silniejszy sprytniejszy przeżywa to on jest zwyciężca w tej walce o życie.Myśle że nasza odrzańska przygoda z sumem może dac nam odpowiedz jakież to osobniki kryją jej wody.A przy okazji to również my możemy pogłębic swoją wiedzę na temat zwyczajów jak i upodoban tej tajemniczej ryby – nie tylko Wisła czy Bug jak również rybnicki zalew będą mogły się chwalic swoimi wielkorybami bo przeciez tak je możemy nazywac.Rzeka Odra po swoich wielkich powodziach na pewno kryje również tajemnice wielkich słodkowodnych drapieżców którymi musimy się zając aby poznac jak wielkie to nasze sumowe królestwo rzeczywiście jest.Tak że wiedząc już co możemy założyc na hak – co jest najlepsze to przy następnej pogadance przy ognisku poruszymy temat sprzętu na te ogromne przecież cielska ważace parędziesiąt kilogramów bo takie nas będą interesowałyA to najlepiej świadczy że musimy poznac wszystko co mogłoby się nam przydac w pokonaniu tej walecznej przecież ryby.Planując latem niejedną zasiadkę na suma pomyślimy również aby podzielic się naszymi wynikami i zdjęciami z naszych odrzańskich wypraw. Nasze ognisko powoli dogasa blask żaru powoli szażeje no ale to tylko do następnej zasiadki przy ognisku,życzę połamania kija.pozdro.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama