Reklama

Piękne zakończenie sezonu 2008

26/03/2009 20:01
Nic nie zapowiadało, że przed świętami uda mi się wybrać jeszcze raz na szczupaki. A jednak! Spontaniczna decyzja pod koniec tygodnia i czekały mnie dwa dni na wspaniałym łowisku. Duży wpływ na to, że pojechałem miała pogoda. Sprawdzając wspólnie z Tomkiem prognozę, uśmiechałem się i nie miałem wątpliwości, że musimy ruszać jak najszybciej! Warunki idealne, nic dodać nic ujšć.

Gdy przyjechaliśmy z kolegą na miejsce okazało się, że na jeziorze znacząco opadła woda. Od razu zdecydowaliśmy się, że będziemy obławiać jedynie rozległe i głębsze blaty. Liczyliśmy na koncentracje drapieżników. Pierwszego dnia wiatr był umiarkowany. To pozwalało na bardzo spokojny dryf i dokładne obławianie miejsc. Długo nie czekaliśmy na pierwsze brania. Bardzo skuteczne okazały się obrotówki wykonane przez naszych dobrych kolegów - wspaniałych wędkarzy (pozdrowienia dla Roberta i Daniela). Dobór przynęty okazał się idealny, ryby brały jedna za drugą.

Tego dnia złapaliśmy dużo szczupaków. Wieczorem oglądaliśmy zdjęcia i wymienialiśmy spostrzeżenia z tego krótkiego, lecz intensywnego dnia wędkowania. Drugiego dnia zaczęliśmy od tych samych miejsc i przynęt. Konsekwencja okazała się kluczem do sukcesu. Bogatsi o doświadczenia z poprzedniego dnia byliśmy bardziej skuteczni. Ponieważ wiatr był silniejszy a fale były większe, przynęty musieliśmy prowadzić szybciej i agresywniej. Spowodowało to, że szczupaki brały pewnie, a hole były bardzo emocjonujące.

Największy szczupak wyprawy miał 105 cm! Byliśmy z siebie bardzo zadowoleni i wspólnie stwierdziliśmy, że był to bardzo udany wyjazd! Podziękowania dla mojego kompana wyprawy Tomka! (Mateusz Kalkowski, grudzień 2008)
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama