Prezentuję film nagrany podczas mojej ostatniej wyprawy na szczupaki. Nic nie zapowiadało takiego sukcesu, a tu proszę... Zobaczcie sami, jaki okaz udało mi się złapać. Zainstalowałem stojak, rozłożyłem wędki, zmontowałem zestawy jeden z dna, drugi spławik w dryfie (bardzo skuteczna metoda jeśli wiatry nam przychylne!!!) i dawaj pierwsza ląduje połówka makreli z dna na 3,5 metrowy stoczek podwodny a na "żaglówkę" płoteczka, żeby nie zatracic wiary w przynęty naturalnie występujące w tym jeziorze. Głebokośc ustawiłem na 3 metry, bo wiedziałem, że w miejscu nad którym zestaw będzie dryfował jest około 4-5 metrów głębokości i posłałem go niedaleko od stanowiska na otwartą wodę niech wiatr zrobi za mnie resztę roboty. Tylko z tym wiatrem to był problem, bo nie bardzo chciał wiac. Jednak po godzinie wodę zmarszczył południowy zefirek i ...
Pierwsze branie na makrelę z dna zaraz po tym jak wiatr przybrał na sile, jednak nie wiem w czym tkwił problem ponieważ ryba porzuciła przynęte. Szybka decyzja i do makreli dołożyłem piłeczkę polistyrenowa, podnosząc zestaw z dna na jakies 40-50cm (długośc przyponu). Zarzut w to samo miejsce i po niespełna 15 min kolejny odjazd i nic. Pomyślałem, że przynęta za duża i założyłem 12 cm SMELTA (podobny do jelca, może dużej ukleji) i znowu w to samo miejsce. Tym razem nie miałem już tyle szczęścia i na kolejne branie czekałem aż do 13 z minutami. Jednak i to branie nie zakończyło się holem ale i tak byłem szczęśliwy, że coś w ogóle się dzieje.
Komentarze