Pierwsza w tym sezonie wyprawa nad wodę...nad jezioro Wonieć. po odczekaniu aż puści poranny lód(w nocy przymroziło) zarzuciłem na grunt, na sprężynę zanęta traper uniwersalna, na haczyk dendrobena 3, białe robaki... nie stety przez pięć godzin nic nie brało nic, kilka brań na białego robaka i jedna plotka 10 cm :/. Na czerwonego nic kompletnie. Myślę, że jeszcze miesiąc i coś się zacznie dziać ;)
Komentarze