Zima wreście ustąpiła i wiosna na dobre zagościła w naszym rejonie.Po kilku wyprawach ze spinningiem i powrocie o kiju postanowiłem wybrac się z bratem do Nowego Miasta na stawek ,który łączy się z Wartą.Celem wypadu była odskocznia od spinningu i ustawienie się na spławiczek typowo na płotki.Kupiłem paczke zanęty na płoć firmy Traper .pudełko pinki i do boju.Stawek do połowy był odmarznięty i to akurat w miejscu gdzie rok temu brały ładne płotki.Rozrobiłem zanęte i do wody poleciały trzy małe kulki zanęty.Następnie uzbroiłem kijek w spławiczek 0.8 grama,przepon 0.10 i do boju.Na haczyk dwie czerwone pinki,ustawienie gruntu i czekanie na efekty.Pierwszy rzut i spławiczek znika pod wodą.Zacięcie i jest piękna płotka.Ogromna radość,jednak znów tu są.Kolejne rzuty i branie za braniem.Wprawdzie kilka płoteczek jest malutkich,które odrazu ladują w wodzie,ale co któreś branie to ładna płotka.Taka zabawa trwała może z godzinke.Pózniej brania coraz bardziej zanikały.Co jakiś czas podnęcałem,ale nie przyniosło to juz żadnego efektu.Przez cztery godziny wedkowania udało mi się złapać kilka przyzwoitych płotek.Przednia zabawa no i nareście wiosna.Wyjazd mogę uznać za udany.
Komentarze