Witam wszystkich użytkowników portalu www.wedkuje.pl. W dzisiejszym artykule chiałbym przedstawić moją pierwszą wiosenną wyprawę na okonie na jeziorze świętokrzyskim w Gnieźnie . Planowałem ją z kolegą i bratem od tygodnia, aż w końcu nadszedł ten dzień kiedy puściły lody. Tym dniem, była sobota 19.03.2011. Wyszliśmy z domu o godź. 12.00, nad jeziorem byliśmy o godź. 12.30. Dzień zapowiadał się bardzo dobrze, pogoda była niezaciekawa ale po godzinie wędkowania przyświeciło nam słońce, które sprzyjało i dodawało humoru i chęci zostania dłużej na akwenie. Przygotowaliśmy sprzęt do wędkowania spinningowego. Wędka na którą używam jest to Jaxon jig spin 2.70m od 1-18g wyrzutu. Przez 2 godziny wędkowania okonie nie chciały z nami współpracować. Przynęty na które łowiliśmy były to małe paproszki 2-3cm, a także kopytka 4cm. Przeszliśmy brzegiem jeziora do zatoczki w której były powalone konary drzew, a także belki od pomostu. Ten brzeg wydawał się dla mnie mało obiecujący, ale jak wykonałem pierwszy rzut to poczułem puknięcie. Pomyślałem że może być to ładny drapieżnik więc wykonałem w to samo miejsce drugi rzut. Opuściłem przynętę do dna, i zacząłem ją powolutku prowadzić. Po krótkiej chwili nastąpiło branie (pstryknięcie). Zaczął się emocjonujący hol ryby. Wiedziałem że to spory osobnik. Kij wygiął się niesamowicie i po krótkim holu ukazał mi się piękny garbus. Po wyciągnięciu z wody zmierzyłem okonia i miara wskazała 34cm. Po krótkiej fotografii rybka wróciła cała i zdrowa do wody. Ta wyprawa nauczyła mnie wytrwałości i cierpliwości. Dzięki za przeczytanie mojego (pierwszego wpisu) i życzę wszystkim ładnych okazów, Karol.
Komentarze