Witam. Dziś o godz 14. Wybrałem się drugi raz w życiu na łowienie pod lodowe, niestety chyba już ostatnie ponieważ lód topnieje w oczach. Z moim minimalnym doświadczeniem udało mi się złowić pierwszą rybę spod lodu a zarazem pierwszego okonia w tym roku.
Złowiłem go na mormyszkę za pomocą rąk. Gdzieś wyczytałem, że mormyszką można łowić rękoma. Żyłkę trzymając ciągle w palcach. Szczęśliwą przynętą okazała się srebrna mormyszka, z trzema robaczkami ochotki. Niesamowicie się ucieszyłem kiedy okonia już miałem w rękach, byłem z siebie (dumny). Z reszto jak każdy młody wędkarz . Ładnie ubarwiony, 20 cm okonek po sesji zdjęciowej trafił do wody.
Teraz przekonałem się jak wędkarstwo pod lodowe może wciągnąć, niestety to już chyba ostatni wypad.
Komentarze