Reklama

Primera Pro Spin

29/11/2015 23:53

Jak już kiedyś wspomniałem wędkarstwo to ciągłe poszukiwania. Poszukiwania ryb, brań, nowych łowisk, nowych zestawów, nowych technik i sposobów. W lecie szukałem sposobu na okonie. Tegoroczna niżówka na Wiśle pokazała kilka dołków. Niewielkich rynien odgrodzonych już od głównego nurtu w których nie spodziewałem się zaczepów a jedynie drapieżników jak okoń, kleń, jaź czy szczupak. Skoro nie zauważałem tam zaczepów mogłem śmiało tymczasowo zrezygnować z plecionek na rzecz żyłki.

W ramach poszukiwania idealnej żyłki spinningowej nabyłem żyłkę Primera pro spin. Czego w żyłce szukałem? No chyba tego co wszyscy. Miękkości a zarazem odporności na przetarcia i braku pamięci. Małej rozciągliwości, mocy no i najlepiej żeby była niewidzialna

Reklama

Właśnie to producent wydrukował na pudełku:

PRIMERA PRO SPIN - rewelacyjna żyłka dla spinningistów. Wykonana w technologii potrójnej kompozycji: rdzeń  z poliamidu o modyfikowanych łańcuchach polimerowych, otulina z elastycznego poliamidu RS oraz zewnętrzna  ochronna warstwa z fluorocarbonu.

Właściwości:

- olbrzymia wytrzymałość na mokrym węźle

- niewidoczna w wodzie

- zredukowana rozciągliwość (20-24%)

- odporność na przecieranie

- doskonała trwałość

- supermocna na zrywanie

Żyłkę grubości 0,202mm nawinąłem na szpulę kołowrotka i rozpocząłem sprawdzanie w warunkach bojowych a więc nad wodą. Już przy samym wiązaniu przynęt można było zauważyć, że żyłka jest rzeczywiście miękka i pozwala na wszelkie węzły i wiązania. 

Reklama

Niski stan wody odkrył kamienie i patyki, które do tej pory były głęboko pod wodą. Przez to żyłka była narażona na kontakt z nimi a w związku z tym na tarcie. Tu również producent nie rozminął się z prawdą. Żyłka dobrze znosiła patyki czy kamienie. Gorzej było z muszlami szczeżui ale na to raczej nie ma rady.

Przez kilka dni delikatnym sprzętem bawiłem się z okoniami i kleniami. Brania na żyłce były zupełnie inaczej odczuwalne niż na plecionce. Wydawały się mniej agresywne za to ryby wydawały się większe. Zaczęło mnie zastanawiać czy aby na pewno ta rozciągliwość jest mniejsza o ponad 20%. Nie miałem odpowiedniego sprzętu aby to zmierzyć. Odgrzebałem jakieś starsze żyłki i zacząłem je rozciągać. Okazało się, że Primera jest rzeczywiście mniej rozciągliwa ale czy aż o 20%? Tutaj pewności nie mam.

Reklama

Jak się okazało zaczepy były i w tych rynienkach. Mogłem się przekonać o mocy linki. Kilka konkretnych patyków na niej wywlokłem, kilka przynęt też straciłem. Żyłka zawsze strzelała na węzłach. Jest mocna. Ale jak mocna? Oczywiście nie należy podnosić 5 kg na żyłce 0,2mm gdyż podana wytrzymałość na opakowaniu dotyczy maksymalnej wagi ryby jaką możemy wyholować przy sprawnym sprzęcie i w zależności od doświadczenia wędkarza a i z jednym i drugim bywa różnie.

Ogólnie żyłka zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Na tyle, że mam już kolejną szpulę do połowów szczupaków w warunkach ujemnych temperatur. Na plecionki wtedy ciężko się łowi.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama