Reklama

Przestańmy zabijać

02/12/2008 12:48
W ostatnią sobotę wybraliśmy się z kolegą Tomkiem, aby powędkować z łódki, w okolicach mostu Siekierkowskiego. Sandacze brały bardzo słabo, więc ciągle zmienialiśmy miejsca, aż w końcu stanęliśmy na wysokości refulerów, w dołku, gdzie wcześniej miewaliśmy wyniki. Kiedy dopływaliśmy do rur transportujących piasek z pogłębiarki, naszym oczom ukazał się przerażający widok: martwe sumisko wielkości człowieka! i kilka innych, dorodnych, też śniętych ryb. Zanim zajęliśmy się sumem, oględzinom poddaliśmy ładnego bolenia, któremu wystawało z pyska coś białego...

Wciągnęliśmy go do łódki i o zgrozo, okazało się, że ryba udusiła się zastygłą pianką montażową! Kilkudziesięciokilogramowy sum wypchał sobie brzuszysko gąbką. Czerwona (a to przecież ich ulubiony kolor) gąbka zapchała biednemu żarłokowi najnormalniej w świecie flaki! Pozostałych ryb, a były to dwa 2-3 kilowe karpie i kilka pięknych płoci nie badaliśmy, bo widok martwego suma zszokował nas tak, że odechciało się nam wszystkiego. Także wędkowania.

Ludzie, przecież to nie jest tylko Nasza Planeta! Nie może tak być, że przez niefrasobliwość i zwykłą głupotę doprowadzamy do jej unicestwienia. Torebki foliowe, wszelkiego rodzaju plastiki i inne dziadostwo zabijają po prostu Nasze Otoczenie. Niedługo zabiją również i nas!
Kiedyś będąc w Niemczech, staliśmy w korku na autostradzie i facet z pięknego mercedesa wyrzucił pudełko po papierosach. Ze stojącego za nim starego volkswagena wysiadł młody chłopak, podniósł to pudełko i z uśmiechem podał "Gebelsowi", mówiąc : - "Coś Panu wypadło". Wiecie co, od tamtego czasu minęło już kilkanaście lat, a ten młody Niemiec jest dla mnie wciąż pamiętnym przykładem....

Codziennie jeżdżę do Raszyna mijając "kapuściane pole" (wolna od zabudowań przestrzeń) i widzę mnóstwo worków ze śmieciami w przydrożnych rowach, a nie są to "zrzuty" z samolotów, chociaż droga ta przebiega pod korytarzem powietrznym Okęcia. Wracając wieczorem z pracy zdarzało się mi przyuważyć w lusterku wstecznym zwalniające samochody i fruwające worki. Nigdy nie odważyłem się, żeby zatrzymać samochód w poprzek drogi i zwrócić chamowi uwagę, bo pomijając fakt, że mógłbym dostać po prostu w gębę, to taki manewr, po zmierzchu, mógłby być niebezpieczny także dla innych kierowców. Dawałem się wyprzedzić, spisywałem numery i podawałem je na policję, ale nikt nigdy nie wezwał mnie na świadka.

Myślę, że nasi Stróże Prawa biorą takie informacje z przymrużeniem oka. Jakiś czas temu wędkowaliśmy wieczorem z Tomkiem, w okolicach przystanku tramwajów wodnych, pomiędzy mostem kolejowym , a Poniatowszczakiem i widzieliśmy wylatujące ze statku czarne wory ze śmieciami. Kiedy poszliśmy zwrócić fajansiarzom uwagę, w odpowiedzi usłyszeliśmy, żebyśmy wypi.....li, bo coś się nam przywidziało, a wory zniknęły już w ciemnościach. Ciekawe, czy i jak stacjonujące na wodzie hotele "Aldona" i "Anita" odprowadzają ścieki i jak pozbywają się śmieci? Przykłady takiego ku..stwa można by mnożyć bez końca, a ja już dosyć mam zbierania śmieci w lesie i nad wodą! Dosyć mam też biegania po osiedlu w poszukiwaniu dzwonów na recykling, których zawartość i tak, jak kiedyś widziałem pakują do jednego "kotła".

Musimy, jako naród nabyć dobrych zwyczajów i to nie tylko przy okazji "sprzątania świata". Ja, chętnie posprzątałbym po swoim psie, ale pokażcie mi na Ursynowie pojemnik, do którego mógłbym "to" wrzucić. Niech Straż Miejska odpocznie od wystawiania mandatów za złe parkowanie i schowa do szafy swoje radary, a zajmie się tym, do czego została stworzona. Czemu Strażnicy Miejscy nie patrolują brzegów Wisły? Za swoją siedzibą vis a vis stadionu Legii też mają niezły śmietnik!

Jako miłośnik Przyrody, nie liczę na szybką poprawę tej sytuacji, więc apeluję do Was, aby idąc nad wodą podnieść foliową torebkę, czy pudełko po robakach i zanieść do śmietnika. Zawsze, to dalej od wody...Większą ilość śmieci można wzorem "grunciarzy" spalić na miejscu i będzie to, myślę mniejsze zło, niż przejście obok obojętnie.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama