Do spinningu postanowiłem zakupić plecionkę, dlaczego właśnie plecionkę a nie żyłkę, a bo tak jakoś pod wpływem impulsu wyszło. W wyborze odpowiedniej plecionki pomógł mi Pan Kamil, zaprzyjaźniony sprzedawca ze Sklepu Wędkarskiego Trotka (http://www.trotka.waw.pl/index2.php?p=salon_wedkarski ; https://www.facebook.com/SklepWedkarskiTrotka?ref=stream). Za około 40 zł dostajemy naprawdę przyzwoita i wytrzymała linkę, która firma Mistrall serwuję nam w dwóch kolorach, zielonym i żółtym FLUO. Dostępną w rozmiarach od 0,10 do 0,36 mm. Nawijanych na szpulę po, 10, 35, 135, 200 i 1000 metrów. Mój wybór padł na linkę 0.13 mm na szpuli 135 m ( w jednym z wcześniejszych artykułów pisałem, że łowiłem 0.12mm. przepraszam za wprowadzenie w błąd, nie wiem, czemu ubzdurało mi się 0.12 mm.) o wytrzymałości 9,60 kg. Pan Kamil zapewniał mnie, że będzie to bardzo dobry wybór, bo linka jest miękka, dobrze trzyma na węzłach i ma znikoma rozciągliwość. Namawiał mnie nawet na zakup cieńszej linki 0.10 mm gdyż miała być ona stosowana do połowu okonia i szczupaka, zasadniczo 5.80 kg powinno wystarczyć. Zostałem jednak przy 0.13 mm. Pierwszy wybór zawsze bywa tym najlepszym. Wszystko to, czego się dowiedziałem o SHIRO od Kamila miało się dopiero okazać i ot oddaje wam koleżanki i koledzy moje mini sprawozdanie z ostatniego roku użytkowania linki Mistralla, oraz 2 innych plecionek.
Na wstępie przytoczę katalogowy opis udostępniony nam przez producenta:
„SHIRO BRAIDED LINE – Uniwersalna plecionka oferowana w pięciu długościach 10M, 30M, 135M, 200M oraz 1000M. Dostępna w bardzo dobrej cenie. Wykonana z wysokiej jakości włókien, charakteryzująca się wysoką wytrzymałością na węźle, sztywnością i niemal zerową rozciągliwością. Miękka, odporna na uszkodzenia mechaniczne i oddziaływanie czynników chemicznych. Plecionka nadaję się do wszystkich metod połowu.”
Na wstępie cena, bo jest dość istotna spraw. Zapłaciłem za plecionkę jak już wcześniej pisałem ok 40zł(chyba 37, albo 35 zł.). W porównaniu z ceną 2 innych plecionek, których również używałem w sezonie 2012 micro Dyneema Tex (0.18mm/ 13.9kg i 0.20mm/15,9 kg, długość 150m.) cena 34.9 zł. Po 40% obniżce(taką informację podał sprzedawca na swojej aukcji), oraz Sufix 832 Adventure Superline (0.15mm/9,2 kg, długość 120m. + GORE) cena 84,4 zł. Mój SHIRO idealnie wstrzela się w sam środek stawki i przy cenie ok. 40 zł. Śmiało możemy dać 2 miejsce na pudle.
Koleją sprawą, która pragnę poruszyć jest odporność na czynniki chemiczne, wytrzymałość na węzłach oraz, rozciągliwość. SHIRO podobnie jak Sufix używane były, jako linki spinningowe i parokrotnie przewijane na szpule kolejnych kołowrotków ( na sucho, przez słownik) ubytek koloru podczas tej czynności był niemal niezauważalny, natomiast micro Dyneema Tex stosowana do metody gruntowej po takim zabiegu była już zdecydowanie dużo jaśniejsza. SHIRO i Sufixa wiązało się dobrze i solidnie, mimo że Sufix był sztywniejszy i trzeba go było trochę zmoczyć przed wiązaniem to węzełki wychodziły równe i bardzo zgrabne. Wiązanie czegokolwiek na micro Dyneema Tex to jakieś nieporozumienie miałem wrażenie, że wiąże dratwę. Linka szorstka, sztywna i każdy kołowrotek pracował pod nią jak rosyjski czołg nie można jej jednak odmówić wytrzymałości na węźle jak i liniowej, ale na tym koniec. Nie straciłem ani jednego metra tej linki, a może sznura.W nadchodzącym sezonie ma szanse sprawdzić się, jako linka sumowa. Co do wytrzymałości i odporności na urazy mechaniczne zdecydowanie SHIRO stawiam na pierwszym miejscu. Niejednokrotnie zdarzało się tak, że łowiąc na wąskim starorzeczu lub pod nisko wiszącymi gałęziami linka zaplątała się w gałęzie lub nadbrzeżne chaszcze i trzeba było się trochę po siłować by wydostać się z zaczepu, mimo dość macoszego traktowania plecionka nie dała się zerwać, co innego przypon wolframowy, który parokrotnie urwał się zaraz za krętlikiem( swoją droga też od Mistralla kupiony na allegro). Podsumowując straciłem może coś około 10 – 20 metrów linki przez cały sezon. Kolor też nieznacznie wyblakł, ale nie zgodzę się z osobami, które na forum wypowiadały się, że SHIRO szybko blaknie i staje się prawie biała. Sufix niestety mimo większej średnicy nie popisał się wytrzymałością zresztą już sam producent oszacował ją na 9.2 kg, a z ciemnozielonej barwy stał się jasnozielony i dość postrzępiona. Podobnie jak Mistrall nie miał u mnie łatwego życia i zasadniczo nadaje się do wymiany, albo przewinięcia na druga stronę. Straty szacuje na jakieś 30 - 40 metrów, co przy 120 metrach linki jest prawie 1/3 długości. Jak na linkę za 84,4 zł zdecydowanie odradzam mimo że sprzedawca w Bassie bardzo ją chwalił.
Podsumowując całość micro Dyneema Tex zdecydowanie mówimy nie. Sufix 832 Adventure Superline nie skreślam jej i na pewno dam jej jeszcze szansę, ale jak na początek cena zdecydowanie jest dla mnie zaporowa, dodam jeszcze że za średnicę 0.10 mm. liczą sobie 115 zł. Mistrall Shiro jest moim numerem jeden zarówno pod względem ceny i jakości zatem jeżeli chcesz spróbować swoich sił ze swoją pierwsza w życiu plecionka polecam właśnie ten produkt. Jak powszechnie wiadomo droższe nie zawsze znaczy lepsze ale zbędna oszczędność również nie jest wskazana, tym bardziej ze można ją przypłacić utratą „ryby życia”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze