Reklama

Przypadek, czy kolejny ślad...?

03/03/2012 01:01
Przypadek, czy kolejny ślad…?
Nie tak dawno, gdyż prawie miesiąc temu, w artykule „Podlodowe kłusownictwo” Podlodowe kłusownictwo, opisany został przypadek wykrycia narzędzi kłusowniczych, pup i klocków podlodowych, za pomocą których kłusowano drapieżniki z jeziora. Dlatego też każdy pobyt nad wodą wyczula zmysł wzroku, w poszukiwaniu wszelkich śladów mogących towarzyszyć temu procederowi. Lornetka i aparat fotograficzny stają się też nieodzownymi akcesoriami, które wspomagają prowadzenie obserwacji linii brzegowej i różnych znaków na lodzie, odbiegających od normalnych zjawisk towarzyszących tej porze roku. Lód jest w miarę czysty, warto więc przy okazji przyjrzeć się, czy nie ma śniętych ryb spowodowanych przyduchą. Dwa śnięte zapewne jeszcze na jesieni, zlokalizowane pod taflą lodu, pokryte pleśnią karasie, nie robią więc na obserwatorze większego wrażenia. Jednak świeżutka płoteczka w wodzie pokrywającej lekko taflę lodu powoduje pewien niepokój i skojarzenia, tym bardziej, że w tym rejonie raczej nie widziało się wędkarzy z podlodówkami. Powstaje więc pytanie, przypadek, zbieg okoliczności, czy kolejny ślad….? A może tylko nieostrożny wędkarz pozostawił zgubę schodząc z podlodowego wędkowania?

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama