Ubiegła sobota , dzwoni Danek ,kolega z pracy i zarazem ze wspólnego wędkowania ,,jedziemy jutro rano na fajne łowisko ,, oznajmia . No i pojechaliśmy ,ale to co zobaczyłem nie było miłe . Łowisko fajne ale kochani moi koledzy wędkarze jeżeli jedziemy powędkować ,miło spędzić czas i wrócić do domu z fajnymi zdjęciami zdobyczy które wrócą do wody to OK . Ale sytuacja którą tam zastaliśmy była odmienna . Oprócz totalnego syfu ,śmieci i braku poszanowania dla przyrody mogłem być światkiem braku łamania podstawowych przepisów PZW . Mogę nie dziwić się wielu rzeczą ale czemu ludzie którzy mówią o sobie ,, jestem wędkarzem " działają jak zwykli kłusownicy i bandyci . Zaśmiecając , zabijając i wynosząc ryby w takich ilościach że uwierzcie za parę lat jedyne co złowimy to puszkę po piwie którą jakiś baran wrzucił do wody . Kończąc ten straszny opis proszę ,apeluje !!!!! wiem że wychowania się nie zmieni ale kiedyś chciałbym dożyć czasu kiedy nad wodą spotkam WĘDKARZY a nie bandytów . Pozdrawiam i do zobaczenia nad wodą .
Komentarze