Witam wszytkich kolegów wędkarzy .Wiadomo wszystkim ,wiosna tego roku przyszła późno, a co za tym idzie istniały też obawy o wiosenne połowy ryb spokojnego żeru na rzekach i różnego rodzaju kanałach które otaczają jeziora i większe rzeki naszego kraju . Tego roczną przygodę z rybami rozpoczełem w pierwszej dekadzie kwietnia , krajobraz nad rzekami dolnegośląska był niemal listopadowy ,zimno i ponuro ,tu i ówdzie śnieg , lecz zew wędkarstwa nie pozwolił mi na siedzienie przed telewizorem .Wędrując wzdłuż rzeki i wypatrując jakiego kolwiek ruchu w wodzie ,doszedłem do zwalonego po zimie drzewa, które kładło się z nurtem wody pod kątam niemal 45 stopni do lini brzegu , chwila obserwacji i już wiedziałem że znalazłem idealne miejsce na tegoroczne wiosenne wyprawy. Miejsce to odwiedzałem systematycznie w celu zanęcania , po upływie około dwóch tygodni postanowiłem spróbowac swjego szczescia . Przygotowałem sprzęt i zanęte w postaci kukurydzy i własnoręcznie mieszanych komponętów , przynętą miała była kukurydza i czerwone robaczki .Dotarłem na miejsce i rozpoczełem łowienie , po kilku minutach już były pierwsze efekty , dnia pierwszego dwa wiosenne karpie o długości 45cm., które po zmierzeniu wtrafiły do wody , następnie jeden jaź 40 cm. również uwolniony .Podczas kilku wypraw w to miejsce, nigdy nie było tak że nie widziałem ryby ,wręcz przeciwnie ryby brały coraz większe , jazie ,karasie srebrzyste i leszcze , i. tak np: pewnego popołudnia dwa piękne Jazie każdy po 49,5 cm. następnego dnia trzy piękne karasie srebrzyste jeden miał 40 cm., a dwa pozostałe 44cm. ale rekordową rybke miałem zaszczyt oglądac 28/04 jej długośc przekroczyła 50 cm a był to jaź 55cm. , w sumie złowiłem około 15 ryb w tym miejscu a każda z nich napewno była medalowa i miała nie poskromioną chęc na kukurydze . Jeszcze napewno skuszę się na wędkowanie na tej rzece ,a o moich złowionych rybach napiszę na stronach wedkuje.pl.
Komentarze