Sprawa braku dużych okazów w rzekach ma się następująco: W rzece Skrwie bywały okazy, że ho!ho! A jakie były raki! Jakieś 5 lat temu osiedliły się wydry. Koniec z rybami i rakami. Znajdowałem na brzegu rzeki okazy leszcza po 3 kg z wyjedzonymi skrzelami i grzbietem. Obecnie można połowić ukleje i drobnicę białej ryby. Czas wreszcie coś z tym zrobić. Koledzy łowiący na Sierpienicy też opowiadają o wydrach, które spustoszyły piękny akwen.Wędkuję już 45 lat, o wydrze mogłem dowiedzieć się z filmów i literatury. To co się dzieje obecnie jest nie do przyjęcia. Te zwierzęta nic się nie boją. Wiesiek z Sierpca.
Komentarze