Reklama

Sezon 2009 w innym świetle

29/12/2009 19:24
Rok 2009 powoli przechodzi do historii razem z naszymi wędkarskimi osiągnięciami lub porażkami mijającego również sezonu. Jak większość użytkowników tego portalu lub ich niewielka garstka, lecz zauważalna, postanowiłem również skrobnąć małe co nieco o moim zakończonym sezonie.

Prawdę mówiąc sezon zakończyłem ze dwa tygodnie temu, ale jeszcze próbowałem zebrać resztki sił na wyprawę i jednak ich nie zebrałem. Muszę obiektywnie stwierdzić, że sezon ten zaliczam do typu naukowo-poznawczego według mojej gradacji. Dlaczego? Był to mój pierwszy sezon jako wędkarz na wodach PZW, co oznacza brak wyjazdów na łowiska komercyjne. Pierwszy sezon typowo spinningowy i trociowy zarazem. O tym dlaczego akurat spinning wzbudził moje zainteresowanie pisałem w artykule „Moja fascynacja spinningiem”. Zaliczyłem pierwsze zębacze tą metodą, poznałem sposoby prowadzenia przynęt itp. Dalej nie będę rozwijał. I tak do tego wszystkiego bardzo szybko zafascynowałem się połowem ryb szlachetnych, a w szczególności bardzo wymagającą trocią wędrowną. Niestety nie udało się zaliczyć nawet kontaktu z rybą, ale druga strona sezonu utkwiła na tyle w pamięci, że jej doświadczenia zaowocują w lada dzień rozpoczynającym się sezonie trociowym.

Po pierwsze, dużo poczytałem i poszperałem w Internecie dowiadując się o zwyczajach oraz przynętach stosowanych do połowu troci wraz ze sposobami ich prowadzenia. I to był ten aspekt naukowy. Po drugie dość dobrze poznałem rzekę oraz zwyczaje i zachowanie ryb. Zajęło mi to kilkanaście wypraw przed okresem ochronnym. Samodzielnych i ze szwagrem, który posiadł dość szybko większą porcję wiedzy i na jak jego pierwszy sezon wyjął kilka troci, pstrągów i łososia. Dla mnie oznacza to, że miał również więcej wędkarskiego szczęścia. To był właśnie ten najważniejszy dla mnie aspekt poznawczy. Zweryfikował wiedzę książkową i douczył mnie w praktyce.

Uważam cały ten sezon za bardzo udany, a czas w nim poświęcony za wykorzystany w pełni, a sukcesy wędkarskie przyjdą w miarę szlifowania cierpliwości tak niezbędnej każdemu wędkarzowi. I właśnie tego życzę każdemu oraz oczywiście TAAAAAKIEJ RYYYBY!!!
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama