Witam. Kiedy patrze w okno zastanawiam się czy już nie pora na rozpoczęcie sezonu i nie wybrać się na ryby do mojego ulubionego Gródka n Dunajcem . Cóż , dużo ostatnio o tej wiosce pisze się w lokalnej prasie sądeckiej, że niby ma tam powstać pierwsza w Polsce " RIWIERA", porty jachtowe, korty tenisowe , trasy dla motocyklowe, hotele i trochę pola campingowego. Nie wiem skąd u włodarzy owej wioski takie ambicjonalne zapędy i chęć niszczenia środowiska naturalnego, czyżby pieniądze z Unii zaćmiły im umysły . Zastanawiam sie co z nami wędkarzami będzie, co nam zostanie , czy tylko Sienna, a może tylko wędkowanie ze skałek, bo miejsc nad brzegiem w Gródku nie stanie . Rozumie mieszane uczucia mieszkańców Gródka , jedni są za inni przeciw, zabetonowaniu brzegów Jeziora Rożnowskiego, czas pokarze kto miał rację, oby ci drudzy. Co z nami wędkarzami , o nas nikt już dawno przestał myśleć , niby jezioro bywa zarybiane , niby sa tam ryby , ale kto tam widział szczupaki czy sandacze , owszem jak ktoś coś złapał to była sensacja na całą wieś , nie powiem był okres gdy w jeziorze były karpie, amury, ale zostały szybko wybite przez miejscowych mięsiarzy i dzśi jeno uklejka tam króluje i z rzadka leszcz. To smutny koniec, tego " stawu wędkarskiego" jak nazwał jezioro wójt gminy, to będzie też początek końca zamysły by z Gródka n Dunajcem zrobić RIWIERĘ.
Pomimo tego jedna warto tam pojechać , zobaczyć i pomóc miejscowym włodarzą podjąć właściwa decyzję .
Komentarze