Wybrałem się wczoraj zobaczyć nad wodę, trafiłem nad zbiornik wodny Gzel w Rybniku (nr 613). Żeby miło spędzić czas przeszedłem się brzegiem leśnym - od strony parkingu naprzeciw ośrodka Kotwica.
Idąc wzdłuż brzegu było co raz to gorzej. Ledwo zaczął się sezon na sandacza i szczupaka co w połączeniu z dobrą pogodą pozwoliło na wypady nad wodę a już widać efekty. Wysypały się tłumy ludzi, którzy chcą się poplażować nad wodą i zrobić grilla ale też i wędkarzy. Niestety nie każdy wędkarz pamięta, że w Regulaminie Amatorskiego Połowu Ryb jest taki zapis:
A w rzeczywistości wygląda to tak:

Przykre jest to, że (już pomijając plażowiczów) wędkarze nie dbają o porządek. Jaka to przyjemność potem wędkować w takim miejscu gdzie wszędzie pełno śmieci i gnijących resztek? Często zastanawia mnie dlaczego służby nic z tym nie robią.
Może wędkarze tak sobie rezerwują miejsca, które nęcą? Nęcą w miejscu gdzie zostawiają jeden wielki syf bo wiadomo, że nikt mu tam nie usiądzie. Nie wiem jak inni, ale ja zawsze mam ze sobą kilka worków na śmieci - i to nie tylko na swoje ale również te które są jak już przyjdę albo te które wyciągam z wody. Może i nie są to moje śmieci ale korona nikomu z głowy nie spadnie kiedy zostawi po sobie porządek.
Wystarczy na to poświęcić kilka minut kiedy na przykład ryby mają przerwę w braniach. W każdej chwili kiedy przyjdzie mocniejszy podmuch wiatru te śmieci lądują w wodzie. Toną i zaśmiecają nasze łowiska niszcząc naturalne gniazda i miejsca żerowania ryb.
Dlatego z tego miejsca proszę, żeby wszyscy którzy czytali ten artykuł rozpowszechniali ten problem. Niech każdy z nas zabiera ze sobą worki i wrzuca zdjęcia przed i po posprzątaniu. Nie wstydźmy się dbać o nasze wody, żebyśmy mogli na nich wędkować jak najdłużej.
Więcej zdjęć w galerii.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze