Reklama

Społeczna Straż Rybacka w Koszalinie - sprawozdanie.

17/04/2010 09:58
SPOŁECZNA STRAŻ RYBACKA ( SSR) W 2009 ROKU
NA TERENIE KOSZALIŃSKIEGO OKRĘGU
POLSKIEGO ZWIĄZKU WĘDKARSKIEGO.

.
Część I - przepisy prawne

Społeczną Straż Rybacką stanowią wędkarze, rekrutujący się z członków Polskiego Związku Wędkarskiego, którzy bezinteresownie i dobrowolnie zgłosili chęć udziału w zorganizowanych formach walki z kłusownictwem i ochronie prawnej naszych wód.
Są to przede wszystkim doświadczenie wędkarze, urodzeni społecznicy , nie karani za czyny związane z ustawą o rybołówstwie lub regulaminem amatorskiego połowu ryb.

Przynależność do SSR. związana jest z otrzymaniem od zarządów kół dobrych referencji, posiadania dużej wiedzy z zakresu ustawy o rybołówstwie i regulaminu wędkarskiego oraz zdania egzaminu przed komisją powołaną przez właściwy terytorialnie zarząd okręgu.
Strażnik po zdaniu egzaminu otrzymuje legitymację (corocznie przedłużaną przez właściwego starostę powiatu) oraz odznakę.
Podstawowym zadaniem Społecznej Straży Rybackiej jest
współdziałanie z Państwową Strażą Rybacka w zakresie kontroli przestrzegania przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym oraz przepisów wydanych na jej podstawie.
Terenem działania SSR. są powierzchniowe wody śródlądowe w obrębie macierzystego okręgu PZW.

Nadzór specjalistyczny nad SSR sprawuje wojewoda poprzez komendanta wojewódzkiego PSR. Strażnicy SSR mogą działać w składzie co najmniej dwuosobowego patrolu, współdziałając z PSR oraz policją, strażą graniczną i strażnikami miejskimi..

Do podstawowych uprawnień strażnika SSR należy:
1.Kontrola dokumentów uprawniających do połowu ryb u osób dokonujących połowu oraz dokumentów stwierdzających pochodzenie ryb o osób przetwarzających lub wprowadzających ryby do obrotu.

2.Kontrola ilości, masy i gatunków odłowionych ryb, przetwarzanych lub wprowadzanych do obrotu oraz przedmiotów służących do ich połowu.

3.Zabezpieczenie porzuconych ryb i przedmiotów służących do ich połowu w wypadku
niemożności ustalenia ich posiadacza.

4.W wypadku uzasadnionego podejrzenia popełnienie przestępstwa lub wykroczenia – odbierania za pokwitowaniem ryb i przedmiotów służących do ich połowu, z tym, że
ryby należy przekazać za pokwitowaniem uprawnionemu do rybactwa, a przedmioty zabezpieczyć.
Strażnik SSRyb. podczas wykonywania ustawowych czynności korzysta z ochrony prawnej przysługującej funkcjonariuszom publicznym
a mianowicie:

- naruszenie nietykalności cielesnej strażnika SSRyb jest przestępstwem (art.222 &1 kk.) – zagrożonym karą pozbawienia wolności do lat 3

- dopuszczenie się czynnej napaści na strażnika SSRyb , działając osobiście lub wspólnie z innymi osobami, używając broni palnej, noża lub innego niebezpiecznego narzędzia ....jest przestępstwem z art. 233 kk. zagrożonym karą pozbawienia wolności do lat 10.

- stosowanie przemocy lub groźby bezprawnej w celu zmuszenia strażnika SSRyb do przedsięwzięcia lub zaniechania czynności......jest przestępstwem z art.224 & 2 kk zagrożonym karą pozbawienia wolności do lat 3.

- znieważenie strażnika jest przestępstwem z art.226 &1 kk,
zagrożonym karą 1 roku pozbawienia wolności.


Część II

SPOŁECZNA STRAŻ RYBACKA OKRĘGU PZW W
KOSZALINIE

Sprawozdanie za 2009 rok.

Społeczna Straż Rybacka koszalińskiego okręgu PZW podsumowała swoją działalność za 2009 rok.
Strażnicy zarejestrowani są w poszczególnych kołach wędkarskich, we wszystkich powiatach, tworząc tzw. rejony.W rejonie (powiecie) organizatorem i koordynatorem działań jest Powiatowy Komendant SSRyb. powoływany przez starostę na wniosek zarządu okręgu PZW.
Bezpośredni nadzór nad okręgową SSRyb. sprawuje wiceprezes zarządu okręgu ds. ochrony wód Maciej Szajna.Natomiast Mirosław Kachnicz jest komendanta SSR w powiecie koszalińskim a będąc pracownikiem etatowym okręgu pełni jednocześnie funkcję koordynatora całej okręgowej SSR.
W okręgu zarejestrowanych jest 245 strażników i tak, jak to bywa w sytuacjach trudnych, wymagających natychmiastowego działania, z tej grupy, najbardziej aktywnych, dyspozycyjnych i gotowych na każde wezwanie jest ok. 50 osób.
Skupieni są w 7 grupach szybkiego reagowania działających w Koszalinie oraz w powiecie koszalińskim, kołobrzeskim, sławieńskim, szczecineckim, świdwińskim, drawskim oraz i trzech Towarzystwach Wędkarskich Przyjaciół Rzeki Parsęty, Radwi oraz Wieprzy- Grabowej.
Stąd ich lokalna nazwa ”raider-fisch”.

Nie oznacza to jednak, że pozostali wędkarze –strażnicy, to przysłowiowe „martwe dusze”.Działają w małych grupach, patrolach, chronią wody bezpośrednio usytuowane w pobliżu ich miejsc zamieszkania. Ocena ich aktywności bywa różna .

W okresie sprawozdawczym strażnicy SSRyb przeprowadzili 688 kontroli, w trakcie których skontrolowano 2988 osób, i tak:

- Koszalin - kontroli 89 skontrolowano - 312
- Szczecinek 114 - 502
- Kołobrzeg 101 - 192
- Białogard 107 - 118
- Swidwin 71 - 716
- Sławno 98 - 620
- Drawsko Pom. 108 - 528

Wspólnie przeprowadzono kontroli – z policją – 59
- z PSRyb. - 22
- ze Strażą Graniczną - 12

Ogółem zostało ujawnionych 48 przestępstw ze sprawcą z art. 27 Ustawy o Rybactwie i to głównie podczas okresu ochronnego tarła troci i łososia. Wszystkie sprawy przekazano do policji.
Najbardziej skutecznym rejonem było Sławno – 19 sprawców, następnie Koszalin – 14, Białogard – 6, Drawsko Pomorskie – 5, Szczecinek – 4, Kołobrzeg i Świdwin - bez sprawców.
Ujawniono 472 przestępstwa bez sprawcy (pozostawione sieci, wontony, żaki, osprzęt kłusowniczy, narzędzia kłusownicze itp..). Rekordzistą jest SSRyb z Białogardu a faktycznie Towarzystwo Miłośników Rzeki Parsęty ujawniając 302 przypadki.
Kolejni to SSRyb Rejonu Sławno – 99, Koszalin – 51, Szczecinek – 14 i Swidwin – 5.
Ujawniono 138 wykroczeń z których 20 przekazano dla policji oraz 12 do Państwowej Straży Rybackiej.
Pozostałe – 106 do wyjaśnienia m. innymi przez sądy koleżeńskie kół.

ZAREKWIROWANY SPRZĘT KŁUSOWNICZY

1. Sieci – 419 sztuk, wontony – 104 sztuki, drgawice – 25 sztuk, żaki – 548 sztuk. ( Rejon Białogard – 302 szt. Kołobrzeg – 101, Sławno – 99, Koszalin – 55, Świdwin i Drawsko Pom. po 5 sztuk)
2. Ościenie, osęki, szarpaki – 11 sztuk ( Sławno 7, Koszalin 4)
3. „Pupy”, klocki – 473 sztuki ( Świdwin – 300, Szczecinek – 163)
4. Samołówki – 80 sztuk (Drawsko 43, Koszalin 33)
5. Sznury – 4 sztuki
6. Wędki z kołowrotkami – 13 sztuk ( Sławno – 11)
7. Pontony – 3 sztuki
8. Łodzie z silnikami – 2 sztuki
9. Przetwornice – 2 sztuki
10. Akumulator – 1 szt.
11. „Podbieraki do prądu” – 3 sztuki

Ryby żywe wypuszczone po wyjęciu z kłusowniczych sieci i pułapek:
- troć, łosoś – 268 kg
- inne gatunki – 67 kg
Ryby martwe :
- troć – 52 sztuki
- inne gatunki - 20 kg

OCENA I CIEKAWOSTKI

W 2009 roku najaktywniejsza grupą była Społeczna Straż Rybacka Rejonu Sławno. W okresie tarła troci i łososia w rejonie Sławna i Darłowa ujęli 19 kłusowników. Jednego z nich ujęto dwukrotnie dzień po dniu w Darłowie na rzeczce Młynówce.
Drugą grupą była SSR Rejonu Koszalin.
Ujęła i przekazała policji 14 kłusowników, w tym na jeziorze Lubie ujęto 2 kłusowników, zabezpieczono łódź z silnikiem i wieloma sieciami z rybą. W miejscu zamieszkania, wspólnie z policją ujawniono 10 wontonów, przetwornicę oraz 3 podbieraki przystosowane do użycia prądu.
Na rzece Pokrzywnicy w rejonie Koziej Góry ujęto 4 kłusowników ze sprzętem i skłusowanymi trociami.
W miejscowości Garnki ujęto mieszkańca Świdwina, który przyjechał do babci i postanowił na w/wym. rzece „zrobić” przedświąteczne zaopatrzenie. Skłusowane ryby miał zakopane w przydomowym ogródku.
W tym samym dniu, po nocnej zasadzce nad Pokrzywnicą, dwaj sprawcy w momencie próby zatrzymania rzucili się w nurt rzeki, przepłynęli ją i zaszyli się w rozlewiskach. Pomimo użycia psa tropiącego nie odnaleziono ich kryjówki.
Najwięcej spływów i zasadzek na Parsecie i Radwi zorganizowali strażnicy z rejonu Białogard ( praktycznie członkowie Towarzystwa Miłośników Rzeki Parsęty).
Wzorowo zadziałali strażnicy społeczni z Koła PZW w Grzmiącej, gdzie na jeziorze Baczyno zauważyli dwóch kłusowników.Po prawie dobowej zasadzce ujęli ich na gorącym uczynku. Zarekwirowano łódź z silnikiem i kłusowniczym sprzętem.
Najwięcej śladów kłusowniczych rzezi dokonywanych na trociach i łososiach, zaobserwowano na małych rzeczkach, strugach i ciurkach, gdzie organizacja zasadzek jest bardzo trudna a podchód prawie niemożliwy( rozstawione przez kłusowników czujki ze szkolnej młodzieży i starszych wiekiem mieszkańców, psy puszczane samopas, zabezpieczające swoim ujadaniem kilkusetmetrowy odcinek rzeki, dziadkowie i wnukowie rozmieszczeni na skrajach wiosek lub dojazdów do rzek z telefonami komórkowymi – wszystko dobrze zorganizowane i zabezpieczone.
Każdy obcy pojazd lub wędkarz są uważnie obserwowani.
Po prostu sielanka, niezmącona niczym, pełna, swobodna i niewidoczna (dla postronnych) lustracja terenu - tak działają kłusownicze gangi.

W takich sytuacjach często bardzo duży wysiłek organizacyjny, spore nakłady finansowe, dobre rozpoznanie sytuacji, nie skutkują pożądanym efektem, jakim byłoby ujęcie kłusowników na gorącym uczynku.

Setki sztuk troci, łososi, pstrągów, lipieni, szczupaków i okoni kłusowanych jest przy pomocy sieci, ościeni, bitych prądem z akumulatora lub fazowym o mocy 220 V. Efektem tej ostatniej „metody” jest całkowite spustoszenie rzeki, zabicie wszystkiego co w niej żyje.
Przeraża widok ryb płynących z pękniętymi kręgosłupami, makabrycznym, powykręcanym z bólu tułowiem.
Po prostu horror!
Znajdowano na brzegu lub pozostawione w sieciach martwe ważące po kilka kilogramów rozkładające się łososie– to wynik alkoholowej amnezji kłusownika, który będąc w pijanym widzie zapomniał gdzie postawił siatkę.

Dla kłusownika, wymiernym efektem jego fachu jest jak najszybsze „upłynnienie” zdobyczy. Za ranczowego „mamrota”, „siarkowodora”, czy za „łzy sołtysa”, lub po prostu za 10 złotych można kupić jedną sztukę tej szlachetnej ryby i to bez względu na wagę.
Piękne, urocze jeziora , położone w lasach, jak Kwiecko, Pniewko, Długie, czy Hajka i dziesiątki innych, gdzie dojazd jest utrudniony – to najczęstsze miejsca uprawiania kłusownictwa.
Zdarzają się przypadki że w miejscach tych, także członkowie PZW nie przestrzegają dziennych limitów wagowych lub ilościowych, nie mówiąc już o wymiarach ochronnych. Wstyd!!!
Mam nadzieję, że są to tylko wyjątki.
Oceniając całokształt włożonej pracy, za którą społeczni strażnicy nie pobierają żadnego wynagrodzenia, poświęcanie wolnego czasu na udział w akcjach o dużym stopniu ryzyka , doprowadzenie przed wymiar sprawiedliwości wielu sprawców kłusownictwa rybackiego oraz zajęcia sprzętu kłusowniczego o znacznej wartości - tej grupie społecznych działaczy należy się szacunek , uznanie i wielkie podziękowanie – tak też w imieniu koszalińskich wędkarzy czynię.

Z poważaniem i pozdrowieniami – Jerzy Makara



Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama