Żyłkę przyponową łącze z główną za pośrednictwem potrójnego krętlika . Po to by z przyponu nie robiła mi się sprężynka po kilkunastokrotnym zarzuceniu i zwinięciu zestawu. Pomaga mi to również w radzeniu sobie ze zmianą przyponu na nowy ale o tym może innym razem . Spławik do żyłki mocuje dwojako zależnie oczywiście od metody jaką zastosuje ( spławik mocowany na stałe albo przelotowo ) Najczęściej stosuje tego typu połączenia i sprawdzają mi się bardzo dobrze . Jak dotąd nie miałem żadnych problemów z plątaniem więc jak najbardziej polecam te widoczne na zdjęciach .
Mam nadzieje że niektórym się to przyda;) Do następnego wpisu Połamania kija.......
Komentarze