Byłem dzisiaj na bazarze Szembeka w Warszawie,stoisko mydło powidło,parę wędek,trochę spławików jakieś żyłki.Podniosłem wzrok i oniemiałem!!!Na rozciągniętym wzdłuż stoiska sznurku SIATY do wyboru do koloru.Drgawice,matnie,narzutki i różne inne których nazw nie znam.Na pytanie czy to jest legalne pan mi odpowiedział ze to go nie obchodzi on tylko handluje.Ludzie!!!o co tu chodzi?Kampania- kłusownicy be,a tu proszę co kto chce co kto woli.Pytam gdzie straż miejska,gdzie policja?Jest w moim odczuciu akceptacja tego procederu!Wędkarza ukarać za pierdołę-oczywiście,bo czegoś tam nie dopełnił jest wynik.Ale przymykanie oczu na tego rodzaju proceder jest NIE DOPUSZCZALNE!!!!Kto wydał zgodę na sprzedaż takich rzeczy?Jeśli kłusownikowi zabiorą sprzęt i wymierzą symboliczną karę to on w bardzo krótkim czasie wróci z nowymi siatami!!Po co ta cała kampania?Potrzeba w radykalny sposób ukrócić ten niby legalny handel!!!A powinny to zrobić służby do tego powołane.
Komentarze