Reklama

Szczupak w ziołach.

05/03/2010 14:45
Szaleństwa w kuchni szczególnie w okresie budzącej się do życia przyrody są mile widziane a nawet wskazane, dlatego też nie zaprzestałem poczynań związanych z moimi eksperymentami i postanowiłem tym razem rozprawić się z solidnym zębatym przeciwnikiem, któremu aż miło stawiać czoła.

Nie było nawet chwili wahania, szybka decyzja i jeszcze szybsze wykonanie. Akcja rozpoczęła się od wyjęcia zimnego „drania” z głębiny mojej zamrażarki po czym niezwłocznie trafił do wcześniej przygotowanej kąpieli w zalewie solno octowej (3 łyżki octu winnego i 4 łyżki soli) do chwili aż zmięknie i podda się „przesłuchaniu” w piekarniku.
Detektywistycznym podejściem po zbadaniu, że jest to nadal twarda sztuka i niezłe ziółko przystąpiłem do przygotowania czegoś co nada mu charakteru i troszkę pokory przed zbliżającymi się wielkimi krokami zaproszonymi gośćmi.
Metodą prób i błędów doszedłem do wniosku, że tym razem zębal będzie pełnił zaszczyty na honorowym miejscu przy stole z lampką wytrawnego białego wina i bukietem ziół.
Bukiet składał się z posiekanej: natki pietruszki, 2 dorodnych szczypiór, bazylii oraz kopru.
To wszystko powiązał w nierozerwalną całość sok z połowy cytryny zmieszany ze szczyptą ziół prowansalskich, 50ml oleju oraz 100ml białego wytrawnego wina. W chwili gdy już twarda sztuka zmiękła potraktowałem ją zimnym prysznicem po czym w postaci „dzwonków” trafiła do rękawa foliowego. Na tak przygotowane bialutkie porcje powędrował w/w bukiet, posiekana cebulka, 2 pokrojone ząbki czosnku i rękaw zatrzasnął się na 50 min w 180 C w piekarniku dopełniając swych odpowiedzialnych obowiązków. Temperatura wycisnęła z walecznego niegdyś rywala wszystkie soki serwując mu kąpiel w szlachetnym wywarze.

Tak przygotowane i przyozdobione natką pietruszki i księżycowymi cytrynkami porcję powędrowały niezwłocznie na stół rozpieszczając zmysły i podniebienia tych, którzy się na niego skusili.
Dla urozmaicenia przygotowałem i podałem zapiekane ziemniaczki Ala Joker na odrobinie margaryny do pieczenia lub mała i skrawka czosnku oraz obtoczone w ziarenkach smaku - palce lizać :-)

Mam nadzieję, że ten sposób wzbogaci wybryki kulinarne niejednego doświadczonego w tej dziedzinie wędkarza a może i nie tylko.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama